Na paliwowej fuzji klienci z pewnością nie stracą
Po ogłoszeniu przejęcia Lotosu przez Orlen analitycy finansowi liczyli efekty synergii i rozwojowy potencjał połączonego koncernu. Kierowcy mieli inne zmartwienie – czy połączenie paliwowych gigantów odczują w portfelach przy tankowaniu i zakupach. Nic nie wskazuje na to, by te obawy miały się ziścić
Zawsze gdy z dwóch istniejących na rynku koncernów paliwowych ma powstać jeden, rodzą się obawy o ceny paliw. Ale po to są przepisy antymonopolowe, aby ten czarny sen kierowców się nie spełnił i one w przypadku przejęcia Lotosu przez Orlen zadziałały.
Margrethe Vestager, odpowiedzialna w Komisji Europejskiej za politykę konkurencji, oświadczyła, że dostęp do paliw po konkurencyjnych cenach jest równie ważny dla przedsiębiorstw, jak i konsumentów. – Możemy zatwierdzić dzisiaj proponowane przejęcie Lotosu przez PKN Orlen, gdyż wyczerpująca lista zobowiązań zaproponowana przez PKN Orlen zapewni, że odpowiednie polskie rynki pozostaną otwarte i konkurencyjne oraz że połączenie nie spowoduje wzrostu cen ani mniejszego wyboru paliw i produktów powiązanych dla przedsiębiorstw i konsumentów w Polsce i Czechach – powiedziała w lipcu po warunkowym zatwierdzeniu transakcji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.