Huta i związkowcy piszą listy do rządu
ArcelorMittal chce odsunięcia w czasie wprowadzenia opłaty mocowej, pracownicy boją się cięć po wypowiedzeniu układu zbiorowego
Odmrażanie gospodarki nie kończy problemów ArcelorMittal Poland (AMP) – firmy skupiającej 70 proc. potencjału polskiego hutnictwa. Największy przedstawiciel najbardziej energochłonnego przemysłu podpisał się pod listem wzywającym rząd do odłożenia w czasie opłaty mocowej. Jej wprowadzenie, według szacunków autorów, podniesie koszty najbardziej energochłonnej części gospodarki nawet o 1 mld zł rocznie już od jesieni 2020 r. Oprócz hutników m.in. branża papiernicza czy chemiczna domagają się jej zawieszenia przynajmniej do końca przyszłego roku. – Ceny energii w Polsce już dziś są wysokie w porównaniu z in nymi państwami, a opłata mocowa jeszcze pogorszy tę sytuację – mówi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo- -Handlowej (HIPH).
Przedstawiciele AMP przekonują, że opłata mocowa oznacza utratę konkurencyjności i wzrost kosztów dla spółki o kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. ‒ Nie widzimy żadnych korzyści z uiszczenia tych opłat. Nie będziemy potrzebować żadnego rynku mocy w kraju, jeśli jego kluczowi uczestnicy, tacy jak przemysł energochłonny, utracą pozycję konkurencyjną, a stal będzie dostarczana z innych krajów – argumentuje Marzena Rogozik z biura prasowego AMP. Dodaje, że pandemia już znacznie obniżyła poziom produkcji w sektorze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.