PEP 2040, czyli OZE kontra węgiel
U chwałą Rady Ministrów została przyjęta Polityka Energetyczna Państwa do 2040 r. (PEP 2040). Do 2030 r. polski rząd zamierza skierować fundusze unijne i krajowe w wysokości 260 mld zł do sektora energii w celu jego transformacji w kierunku gospodarki zeroemisyjnej. Będzie to wymagało zaangażowania wielu podmiotów i poniesienia znacznych nakładów. Zgodnie z PEP 2040 prognozowane nakłady w sektorze wytwórczym energii elektrycznej będą sięgać ok. 320–342 mld zł, z czego zdecydowana większość musi zostać przeznaczona na moce bezemisyjne, przede wszystkim OZE. Dalsze inwestycje w technologie konwencjonalne, głównie w jednostki gazowe w celu stabilizacji systemu elektroenergetycznego, będą rzadkim wyjątkiem, ponieważ w perspektywie zerowej emisji netto do 2045–2050 r. grozi im wyłączenie w ciągu 20 lat i w związku z tym takie inwestycje nie będą rentowne bez systemów wsparcia. Przy czym udzielenie wsparcia bez zgody KE nie będzie możliwe – gaz ziemny i w związku z tym emitowany dwutlenek węgla oraz metan mają zdecydowanie negatywny bilans klimatyczny.
Rozwój źródeł OZE
Rada Europejska w grudniu 2020 r. zatwierdziła unijny cel zakładający ograniczenie emisji netto gazów cieplarnianych do 2030 r. o co najmniej 55 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. Zgodnie z PEP 2040 kontrybucja Polski przy ograniczeniu emisji gazów cieplarniach ma wynieść do 2030 r. tylko 30 proc. w stosunku do 1990 r. i można przypuszczać, że Komisja Europejska nie zgodzi się na taki mało ambitny cel polskiego sektora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.