Stan gry o pakiet energetyczny
Ciepła zima pomaga UE przejść przez gazowy kryzys suchą stopą, ale rosną obawy o kolejny rok. Tymczasem negocjacje w sprawie unijnych mechanizmów hamowania cen przeciągają się
Po tym, jak w zeszłym miesiącu unijni przywódcy przyjęli wytyczne do dalszych prac Komisji Europejskiej i państw członkowskich nad unijną odpowiedzią na kryzys energetyczny, wydawało się, że domknięcie prac nad pakietem jest kwestią czasu. Nieco później czeska prezydencja zapowiedziała, że chce, by wiążące decyzje zapadły na planowanym pod koniec listopada spotkaniu ministrów energii unijnej „27”. Tymczasem rozmowy dotyczące limitów cen gazu i innych elementów interwencji na rynku energii ugrzęzły na poziomie technicznych uzgodnień.
Według naszych nieoficjalnych informacji w piątek KE zadeklarowała w liście do ambasadorów państw UE, że wniosek w sprawie ustalenia tymczasowego, krótkoterminowego limitu cen gazu – określanego też jako „mechanizm korygujący” – miałby trafić do stolic przed 24 listopada, kiedy to mają się zebrać ministrowie energii. Głównym celem propozycji ma być niedopuszczenie do sytuacji takich jak w sierpniu. Notowania kluczowego gazowego indeksu dla Unii, TTF, przekroczyły wtedy pułap 300 euro za MWh – ponad sześciokrotność średniej ceny z sierpnia 2021 r. To sygnał, że komisja będzie dążyć do ustalenia limitu wysoko, tak by hamował wzrosty cen tylko przy ekstremalnych skokach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.