Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski rachunek za węgiel: 660 dol. na mieszkańca

12 grudnia 2023

Plany ograniczenia subsydiów dla paliw kopalnych mogą być dużym wyzwaniem dla polskiego sektora węglowego

Minęły dwa lata, odkąd światowe rządy zgromadzone na szczycie klimatycznym w Glasgow zobowiązały się do ograniczania zużycia paliw kopalnych oraz wygaszania wspierających je „nieefektywnych publicznych subsydiów”. Deklaracje te powtórzono również rok później w egipskim Szarm el-Szejk. Według metodologii Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) rządowe dopłaty do paliw wciąż jednak rosną. W zeszłym roku bezpośrednie i pośrednie wsparcie, liczone łącznie, sięgnęło przeszło 7 bln dol., co odpowiada 7,1 proc. globalnego PKB. Dla porównania w roku 2020 było to mniej niż 6 bln dol. i 6,8 proc. PKB. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w tym samym czasie wartość światowych inwestycji w nieemisyjną energię to ok. 1,7 bln dol.

Na podstawie danych MFW sprawdziliśmy, jak pod względem dopłat do paliw kopalnych sytuuje się na tle największych gospodarek świata Polska. Z wyliczeń DGP wynika, że w porównaniu z większością krajów G20 nie przeznaczamy na ten cel dużo. Ponad 26 mld dol. w pośrednich i bezpośrednich subsydiach odpowiada ok. 3,1 proc. wypracowanego w zeszłym roku produktu krajowego brutto i niecałe 700 dol. w przeliczeniu na mieszkańca. Dla porównania rządy najhojniej wspierające sektory paliwowe – Arabia Saudyjska i Rosja – mogą pochwalić się przeszło 20-proc. udziałem subsydiów w PKB, a większość krajów Europy Zachodniej uwzględnionych w zestawieniu dokłada do tego interesu ok. 1000 dol. na mieszkańca lub więcej.

Pozostało 74% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.