Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Kto może zarobić na wiatrakach

Premier Donald Tusk niedawno obiecywał ekspansję polskich firm w energetyce wiatrowej
Premier Donald Tusk niedawno obiecywał ekspansję polskich firm w energetyce wiatrowejfot. miszaszym/Shutterstock
23 września 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Polska rozwija kompetencje w sektorze energetyki wiatrowej. Otwierają się nowe zakłady produkujące komponenty, porty instalacyjne i bazy serwisowe. Zyskają nie tylko „niemieccy lobbyści”

18 września w fabryce Baltic Towers w Gdańsku świętowano wyprodukowanie pierwszej sekcji wieży dla farm morskiej energetyki wiatrowej. – Polska transformacja energetyczna będzie bezpieczna i skuteczna tylko wtedy, gdy zabezpieczymy w Europie własne łańcuchy dostaw – mówiła ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. – Cieszę się, że polskie firmy angażują się coraz bardziej w produkcję kluczowych komponentów do produkcji turbin wiatrowych, takich jak gondole czy wirniki. Mamy do tego kompetencje i musimy je skutecznie wykorzystywać, z dumą rozwijając polski przemysł – dodała.

Uroczystość odbyła się trzy dni po tym, jak premier Donald Tusk mówił o potrzebie repolonizacji i zwiększenia udziału rodzimych przedsiębiorstw w łańcuchach dostaw dla energetyki. Baltic Towers to projekt polsko-hiszpański; spółka powstała z inicjatywy Agencji Rozwoju Przemysłu i hiszpańskiego GRI Renewable Industries. Wartość inwestycji to 200 mln euro, z czego 291 mln zł pochodziło z pożyczki udzielonej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zatrudnienie znajdzie tu ok. 500 osób. W fabryce ma powstawać nawet 150 wież dla turbin wiatrowych rocznie. Moc każdej z nich wyniesie co najmniej 15 MW, czyli tyle, ile osiągają jedne z największych dostępnych obecnie turbin na świecie, wykorzystywanych m.in. w projekcie Baltic Power.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.