Krzysztof Zborowski gra w Kozienicach o najwyższą stawkę
Finalizowane jest podpisanie umowy na rozbudowę elektrowni Kozienice za 6,3 mld zł (brutto). Każdy, kto choć trochę orientuje się w prowadzeniu tak gigantycznych inwestycji, wie, że przed złożeniem podpisów pod umową wartą wiele miliardów wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. A na to potrzeba czasu.
Zwłaszcza że umowa na budowę bloku energetycznego na węgiel kamienny o mocy 1075 MW, jest w Polsce rekordowa. Co prawda pod względem wartości niemal dwukrotnie większa jest ta z Opola, ale tam powstać mają dwie jednostki o mocy po 900 MW każda. W Kozienicach stawiać chcą 1075-MW giganta. Na dodatek z niespotykaną w Polsce efektywnością spalania węgla i gotowością do pracy przez 335 dni w roku. Takiej elektrowni nad Wisłą nie postawił jeszcze nikt. Jeśli misja się powiedzie, Zborowski wejdzie do elitarnego klubu menedżerów, którym ta sztuka się udała. Na całym świecie można ich policzyć na palcach obu rąk.
Cel: rok 2017
Obserwatorzy przyznają, że podpisanie umowy to dla Zborowskiego wygrana bitwa. Szef Enei Wytwarzanie S.A. wygra jednak wojnę, kiedy z nowej siłowni popłynie pierwszy prąd. Najwcześniej stanie się to w drugiej połowie 2017 r. Przykłady ostatnich wielkich projektów infrastrukturalnych, takich jak budowa autostrad czy stadionów na Euro 2012, pokazały, że przy ich realizacji niczego nie można być pewnym na 100 proc. Bo kto zagwarantuje, że kryzys nie wpłynie na ceny surowców wywracając kalkulacje firm wykonawczych do góry nogami? Albo kolejna fala spekulacji nie rozchwieje rynku walut, co dla kontraktów częściowo lub w całości rozliczanych w dolarach i euro, może mieć katastrofalne znaczenie? Sukces będzie mieć wielu ojców, ale jeśli w Kozienicach dojdzie do spektakularnej porażki, wtedy winny będzie tylko jeden – Zborowski.
W zgodzie z załogą
Choć plany budowy super-bloku są oczkiem w głowie wiceszefa Enei, to co najmniej na równi traktuje on swój drugi autorski projekt, czyli Eneę Wytwarzanie S.A. Spółka, wokół której skupione będą wszystkie źródła produkcji energii w GK Enea została niedawno zawiązana. Pod względem zainstalowanej mocy będzie już tylko o włos ustępować francuskiemu EDF, trzeciemu graczowi pod względem wielkości na polskim rynku energetycznym.
Szef Enei Wytwarzanie nie lubi działać wbrew załodze. Kiedy dziennikarze pytali go o rozpoczęcie procesu integracji odpowiadał, że najpierw musi przekonać do pomysłu pracowników. – Każda zmiana wywołuje niepokój. Jest nawet takie pojęcie jak zarządzanie zmianą i żeby dobrze taką zmianą zarządzać, trzeba przekonać wszystkich do tego, co się robi – odpowiadał wiceszef Enei.
Zborowski z łatwością zaraża entuzjazmem, bo zwykle podejmuje się zadań, w które wierzy. A będąc wcześniej wiceprezesem Enei ds. strategii i rozwoju osobiście brał udział w budowaniu nowego kształtu grupy. – Bez komunikacji wewnętrznej, porozumienia się ze stroną społeczną, nie wyobrażam sobie żadnego projektu – kwituje.
Cenne doświadczenie
Pozycja Zborowskiego jest mocna nie tylko wewnątrz grupy, ale dzięki doświadczeniu zebranemu na kilku kontynentach przede wszystkim w środowisku energetycznym. W latach 1987 – 2004 kierował rozruchem, ruchem i testami bloków energetycznych, pracując dla największych światowych firm energetycznych. Lista, na której znajdują się: Elektrim (Indie), Aalborg Boilers (Egipt), ABB Numberg Turbinem (Sudan), Ansaldo Energia (Egipt), Ansaldo Energia (Grecja), Austrian Energy (Chorwacja), Babcock Borsig Power (Cypr) i Turbomach (Polska), robi wrażenie nawet na oponentach. Z Elektrownią Kozienice Zborowski związał się już w 1981 r. Na szczyty wspiął się w 2008 r., kiedy objął funkcję prezesa. Szybko awansował w strukturach centralnych, obejmując dwa lata później fotel wiceprezesa Enei ds. wytwarzania.
W Kozienicach stawiać chcą 1075-MW (brutto) giganta. Na dodatek z niespotykaną w Polsce efektywnością spalania węgla i gotowością do pracy przez 335 dni w roku. Takiej elektrowni nad Wisłą nie postawił jeszcze nikt. Jeśli misja się powiedzie, Krzysztof Zborowski wejdzie do elitarnego klubu menedżerów, którym ta sztuka się udała. Na całym świecie można ich policzyć na palcach obu rąk.
Szef Enei Wytwarzanie nie lubi działać wbrew załodze. Z łatwością zaraża entuzjazmem, bo zwykle podejmuje się zadań, w które wierzy
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.