Władze Niemiec chcą obniżyć ceny energii dla przemysłu
Ministrowie od miesięcy spierają się o formę pomocy dla krajowego przemysłu. Źródła FT twierdzą, że do dyskusji włączył się także Urząd Kanclerski. Subsydia byłyby dokładnie przeanalizowane przez Brukselę pod kątem ochrony konkurencji. Ministrowie środowiska i gospodarki potwierdzili, że rozmowy są w toku, ale nie chcieli ujawnić szczegółów planów.
Kolejnym sygnałem, że Niemcy przymierzają się do problemu wysokich cen prądu, jest porozumienie przywódców rządzącej koalicji, którzy uzgodnili zmianę stawek podatku na olej napędowy. Ma to przynieść rolnikom ponad 500 mln euro oszczędności w ciągu najbliższych dwóch lat.
Berlin argumentuje, że niemiecki przemysł płaci za energię elektryczną więcej niż konkurencja we Francji czy w Hiszpanii. To konkurencyjne upośledzenie może zmusić firmy do likwidacji albo do przeniesienia produkcji za granicę.
Joachim Pfeiffer, koordynator polityki energetycznej z ramienia CDU, partii kanclerz Angeli Merkel, powiedział FT, że niektóre spółki walczą o przetrwanie.
– Pracujemy nad pakietem, który chcemy przyjąć przed wyborami – stwierdził.
Pomoc ma polegać na refundacji firmom kosztu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Berlin chce wprowadzić rekompensaty dla energochłonnych spółek. Rozważany jest także projekt nagradzania wielkich konsumentów energii za udział w równoważeniu obciążenia sieci przesyłowej w okresach szczytowego zużycia.
Jednak Claudia Kemfert, kierująca działem polityki energetycznej w Niemieckim Instytucie Badań nad Gospodarką, domaga się, by dostawcy prądu dzielili się z użytkownikami korzyściami z wymuszonego spadku cen energii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.