Mamy dwie dekady na odejście od ropy naftowej
Era taniej ropy naftowej dobiega końca, a globalna produkcja tego surowca osiągnie szczyt, po czym - jeszcze przed 2020 rokiem - zacznie spadać.
Takie wnioski umieścili w opublikowanym wczoraj raporcie członkowie brytyjskiej grupy badawczej UK Energy Research Council. "Symptomy zbliżającego się końca epoki nafty są widoczne już dziś" - piszą naukowcy. Wydobycie na wszystkich dziesięciu największych polach naftowych świata systematycznie spada. Jednak olbrzymia większość rządów na świecie wydaje się nie zwracać uwagi na nadchodzący kryzys paliwowy.
Tymczasem, zdaniem autorów raportu, wszystkie łatwo dostępne zasoby ropy zostały już odnalezione i są eksploatowane. Analitycy przyznają, że oczywiście wciąż są nieeksploatowane złoża - tyle że dotarcie do nich jest skomplikowane, a przede wszystkim kosztowne. Rosnące ceny ropy pozwoliły co prawda rozpocząć prace w mniej dostępnych rejonach, jednak nie ma wątpliwości, że uzyskany w ten sposób surowiec nie ma większego wpływu na rosnący szybko deficyt.
W tej chwili na świecie znajduje się około 70 tysięcy pól naftowych. Tylko 25 największych zapewnia jedną czwartą wszystkich dostaw na światowe rynki. Kolejne 600 zaspokaja niemal całe pozostałe zapotrzebowanie światowych rynków. Większość z nich to złoża znane od lat, które swój szczyt produkcji mają dawno za sobą. Wydobycie na pozostałych zacznie spadać w ciągu najbliższej dekady.
"Należy rozpocząć poszukiwanie nowych źródeł energii" - stwierdza w swoich konkluzjach UK Energy Research Council. Według szacunków Brytyjczyków do 2030 roku trzeba będzie zastąpić dwie trzecie wydobywanej obecnie ropy, żeby utrzymać dotychczasowy poziom światowej produkcji.
W szacowaniu zasobów ropy naftowej środowisko specjalistów jest jednak od lat głęboko podzielone. Obok zwolenników teorii o nadchodzącym kryzysie naftowym, takich jak UK Energy Research Council, są analitycy, którzy szacują, że ropy starczy ludzkości jeszcze na wiele dekad. Optymiści przypominają, że pierwszy raport, w którym wieszczono wyczerpanie się zasobów surowca w ciągu najbliższych dwudziestu lat - powstał już w 1969 roku. Co więcej, nie sposób jednoznacznie oszacować wielkości złóż, ich jakości i dostępności, ponieważ brak powszechnie standardów oceny, niezależnego audytu wydobycia oraz wiarygodności danych ujawnianych przez kolejne rządy i władze spółek naftowych.
- tyle wynosiły rezerwy 17 największych krajów producentów ropy na świecie. 56 proc. światowych rezerw spoczywa pod powierzchnią ziemi w krajach Bliskiego Wschodu, a 16 proc. - w Ameryce Północnej. Krajem posiadającym największe - liczące 267 mld baryłek - zasoby tego surowca pozostaje Arabia Saudyjska.
Mariusz Janik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu