PGNiG włączyło się do wyścigu o gaz z łupków
Jeszcze niedawno Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo planowało rozpoczęcie poszukiwań gazu z łupków dopiero w 2011 roku. Teraz okazało się, że rusza z nimi w IV kwartale br.
Skąd ten pośpiech? PGNiG ściga się z amerykańskimi spółkami, które poszukiwania zaczną już w maju. Polacy chcą pierwsi znaleźć gaz. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na przyspieszenie wierceń naciskał rząd.
PGNiG będzie szukało tzw. gazu niekonwencjonalnego, znajdującego się w łupkach skalnych. Polska może być pod tym względem potentatem, ze złożami sięgającymi aż 3 bln m sześc. Takie zasoby wystarczyłyby nam na ponad 200 lat.
PGNiG zacznie wiercenia w okolicach Poznania, wyniki będą znane w przyszłym roku. Nie wiadomo na razie, ile spółka przeznaczy na poszukiwania i wydobycie gazu niekonwencjonalnego. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, może być to nawet 5 mld zł rocznie. Kwota jest olbrzymia, ale nic dziwnego, bo dotarcie do gazu będzie kosztowne: zalega on na głębokości ok. 7 tys. metrów. To dwa razy więcej niż gaz tradycyjny. A do tego PGNiG będzie musiało kupić bardzo drogą technologię.
PGNiG milczy na temat kosztów. Oficjalnie spółka poinformowała nas jedynie, że według wstępnych analiz cena za wydobycie gazu będzie ogromna.
- Wykonanie samego otworu poszukiwawczego, który nie daje gwarancji trafienia w złoże, to wydatek rzędu 15-20 mln dol. - informuje PGNiG. Takich odwiertów trzeba wykonać kilka rocznie.
- Nakłady mogłyby zacząć się zwracać dopiero po 10 latach. Oznaczałoby to, że PGNiG musiałoby wydać nawet 50 mld zł - zdradza nam ekspert działający w branży gazu niekonwencjonalnego.
Według Kamila Kliszcza, analityka DI BRE Banku, trudno oceniać, czy inwestycja byłaby opłacalna.
- Jeśli ten gaz nie zostanie wyłączony z taryfy ustalanej przez URE, PGNiG nie będzie mogło realizować na nim pełnej marży. W takiej sytuacji inwestycja nie będzie opłacalna - mówi.
Szacuje się, że w tym roku polskie firmy (PGNiG i PKN Orlen) oraz amerykańskie koncerny na poszukiwania gazu z łupków wydadzą w Polsce ponad 100 mln dol. W sumie w ciągu kilku lat poszukiwania pochłoną ponad 1 mld dol. Na przykład kanadyjska spółka Talisman, która posiada koncesję w okolicach Gdańska, na wiercenia rozpoczynające się w 2011 roku wyda 140 mln dol.
Firmy z USA zajęły około 90 proc. z 30 koncesji poszukiwawczych w naszym kraju. W maju w okolicach Gdańska pierwszy zacznie wiercić ConocoPhillips. Potem ruszy firma z Kalifornii - BNK. Rezultaty poszukiwań mają być znane pod koniec roku.
Jeśli potwierdzą one szacunki, Polska będzie mogła uniezależnić się od dostaw surowca z Rosji.
@RY1@i02/2010/068/i02.2010.068.000.020a.001.jpg@RY2@
Koncesje PGNiG na poszukiwanie gazu
Michał Duszczyk
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu