Dziennik Gazeta Prawana logo

Orlen do Litwinów: uspokójcie się albo sprzedamy Możejki

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Za miesiąc Polski Koncert Naftowy zdecyduje, czy rozpocznie poszukiwania nowego inwestora dla litewskiej rafinerii

Jeśli władze Litwy nie przestaną utrudniać działalności PKN Orlen, polski koncern paliwowy wycofa się w Możejek.

Los rafinerii w Możejkach będzie znany już pod koniec kwietnia. Wtedy Litwini muszą podjąć działania, które przywrócą rentowność inwestycji PKN Orlen.

Chodzi m.in. o obniżenie stawek za transport kolejowy produktów z tej rafinerii. - Za przewozy kolejowe płacimy powyżej stawek obowiązujących w Europie - przyznaje "DGP" Jacek Krawiec, prezes Orlenu. W Ministerstwie Skarbu Państwa mówią wprost: polski koncern jest na Litwie dyskryminowany.

Orlen za transport paliw koleją płaci znacznie więcej niż korzystające z tej samej infrastruktury rafinerie białoruskie. Ale to niejedyny problem. W 2008 r. państwowe Koleje Litewskie rozebrały 19-kilometrowy fragment torów łączący rafinerię bezpośrednio z łotewskim systemem kolejowym.

Zdaniem naszych rozmówców w MSP ta niezrozumiała decyzja miała kolosalny wpływ na logistykę koncernu. W efekcie rafineria musi dziś transportować swoje produkty do portu w Rydze okrężną, dłuższą o blisko 80 km trasą.

Litwini zadeklarowali, że odbudują tory do 2012 r. Polska strona żąda przesunięcia tego terminu na wrzesień tego roku. - Padła deklaracja ze strony litewskiej, że problem zostanie rozwiązany. Weryfikujemy, czy deklaracja jest prawdziwa - mówi nam Jacek Krawiec.

Również MSP zapowiada, że w drugiej połowie kwietnia zweryfikuje działania władz Litwy. - Dotychczas po drugiej stronie brakowało woli dotrzymywania zobowiązań - mówi wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski.

W opinii Janusza Kowalskiego z zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego w Kancelarii Prezydenta te działania wymagają wsparcia samego premiera. - Ten niestety w tej ważnej sprawie milczy - podkreśla Kowalski. Uważa, że to milczenie obniża zaufanie w relacjach polsko-litewskich. Tym bardziej że jest połączone ze spekulacjami, że Możejki trafią w ręce któregoś z rosyjskich koncernów.

Jeśli Litwa nie przystanie na żądania płockiego koncernu, decyzja o sprzedaży do 25 proc. akcji Orlen Lietuva stanie się faktem.

Nawet zdaniem Igora Chalupca, byłego prezesa Orlenu, który doprowadził do przejęcia Możejek i bronił tej transakcji, sprzedaż części udziałów to w tej chwili najbardziej logiczny krok. Według Chalupca spółka już wcześniej zresztą miała takie plany. Gdy był on szefem PKN Orlen, spółka proponowała udziały w litewskiej rafinerii rosyjskiemu TNK-BP oraz kazachskiemu KazMunaiGazowi. Do sprzedaży ostatecznie nie doszło.

Teraz w kolejce ustawiają się m.in. rosyjskie Lukoil, Rosnieft, TNK-BP, Surgutnieft, a także koncerny naftowe z Azji.

Polski koncern naftowy, by zdobyć fundusze na kupno rafinerii w Możejkach, w 2006 r. zadłużył się na ponad 3 mld dol.

@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.000.003a.001.jpg@RY2@

Fot. PAP

Rząd i władze PKN Orlen z coraz większym dystansem patrzą na inwestycję w litewskie Możejki

- powstaje spółka Mażeikiu Nafta (MN) z 90-proc. udziałem rządu Litwy. Jest właścicielem jedynej rafinerii w tym kraju.

- Amerykański koncern Williams kupuje rafinerię.

- Rosjanie zakręcają Amerykanom kurek z ropą via Przyjaźń.

- Williams sprzedaje rafinerię Jukosowi.

- Michaił Chodorkowski, szef Jukosu, zostaje aresztowany.

- ponownie wstrzymane zostają dostawy ropy do Możejek.

- w rafinerii wybucha pożar, niszczy jedną z kluczowych instalacji.

- PKN Orlen decyduje się sfinalizować przejęcie Możejek.

- pierwsze pogłoski o sprzedaży Możejek.

- polskie władze dają Litwinom czas do września na usprawnienie logistyki paliwowej rafinerii.

Michał Duszczyk

michal.duszczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.