Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Chemia nauczy się handlu gazem

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Największe spółki chemiczne i azotowe chcą uniezależnić się od dostaw PGNiG. Zanim zaczną importować surowiec z innych źródeł, czeka je jednak solidna podwyżka cen gazu. I to już od stycznia

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) chce dwóch podwyżek cen gazu - w grudniu i styczniu. W ubiegłym tygodniu spółka uzupełniła na żądanie Urzędu Regulacji Energetyki (URE) oba wnioski taryfowe. Regulator dotąd ich jednak nie zatwierdził. A to oznacza, że pierwsza, grudniowa podwyżka, już raczej nie wejdzie w życie. PGNiG wciąż jednak liczy, że od 1 stycznia wzrosną ceny gazu. Aby tak się stało, URE musi zatwierdzić wniosek taryfowy spółki najpóźniej do 17 grudnia.

Nieoficjalnie mówi się, że PGNiG domaga się kilkunastoprocentowej podwyżki. To oznaczałoby znaczący wzrost kosztów po stronie największego klienta koncernu - firm chemicznych. Polskie spółki z tego sektora tylko od stycznia do września kupiły 1,72 mld m sześc. gazu. To około 17 proc. krajowego popytu. Eksperci nie mają wątpliwości, że spodziewana na początku przyszłego roku podwyżka cen surowca istotnie odbije się na rentowności firm azotowych (grozi im nawet kilkuprocentowy spadek rentowności). Nie ma również wątpliwości, że spółki będą musiały przenieść część obciążeń na klientów. Trudno zresztą sądzić, że mogłoby być inaczej, skoro koszty zakupu gazu stanowią aż 60 proc. ceny nawozów. Na szczęście sytuacja na rynku nawozów jest na tyle korzystna dla producentów, że spodziewana podwyżka cen gazu ograniczy jedynie ich zyski.

Zdaniem Janusza Wiśniewskiego, eksperta branży i wiceprezesa Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), problemem polskiego przemysłu nawozowego nie są jednak podwyżki cen gazu, lecz rozbieżności w kosztach między firmami z Polski a ich europejskimi konkurentami.

Jeżeli otoczenie konkurencyjne działa w podobnych warunkach, wtedy polskie firmy sobie poradzą - zapewniają analitycy.

Firmy chemiczne chcą poprawić swoją konkurencyjność np. wobec firm niemieckich, dlatego zdecydowały, że będą zaopatrywać się w gaz w nowych źródłach. Samodzielnie. Wciąż większość zamówień na gaz realizować będzie PGNiG, natomiast część dostaw spółki z tego sektora zamówią u innych firm, m.in. w Niemczech. Spółki chemiczne zresztą już poczyniły działania zmierzające do większej niezależności pod względem dostaw gazu. W sumie cztery z pięciu największych zakładów chemicznych zarezerwowały część zdolności przesyłowych połączenia gazowego z Niemcami w Lasowie. Pierwsze monopol PGNiG przełamią ZCh Police.

- Rezerwując część zdolności przesyłowych interkonektora w Lasowie zakłady z Polic pokazały, że są zainteresowane zmianą struktury dostaw. To jednak dopiero początek drogi - ostrzega analityk DI BRE Kamil Kliszcz.

Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPCh), tłumaczy, że na razie będą to tylko próbne dostawy. Zarezerwowane przez zakłady chemiczne zdolności przesyłowe nie są duże, sięgają kilku procent rocznego zapotrzebowania. W przyszłości jednak do wzięcia będzie znacznie więcej zdolności przesyłowych, a firmy chemiczne, które będą potrafiły skutecznie kupować gaz, będą mogły sporo zaoszczędzić.

- Dziś rynek gazu dopiero powstaje i firmy chemiczne muszą się do niego przygotować i nauczyć się na nim funkcjonować - wyjaśniał niedawno Jerzy Majchrzak.

Pierwszym krokiem musi być stworzenie specjalnych komórek zajmujących się handlem gazem. Kamil Kliszcz zaznacza, że mówienie o realnych, materialnych korzyściach z tego tytułu już dzisiaj jest przedwczesne. Jego zdaniem, jeśli firmy chemiczne faktycznie będą chciały kupować gaz od zagranicznych dostawców będą musiały dokładnie poznać cały proces, który polega m.in. na dopasowaniu przepustowości, portfela zamówień oraz zagwarantowaniu dostaw.

@RY1@i02/2011/237/i02.2011.237.16700040k.802.jpg@RY2@

Jeśli firmy chemiczne faktycznie będą chciały kupować gaz od zagranicznych dostawców, muszą dokładnie poznać cały proces, który polega m.in. na dopasowaniu przepustowości, portfela zamówień oraz zagwarantowaniu dostaw

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.