Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Atomowe wyzwanie XXI wieku

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zanim w naszych gniazdkach popłynie energia wyprodukowana dzięki rozszczepieniu materiału promieniotwórczego, inwestora pierwszej polskiej siłowni czeka prawdziwy tor przeszkód

Polska planuje budowę elektrowni atomowej, która może zaspokoić nawet powyżej 9 proc. polskiego zapotrzebowania na energię. Zgodnie z rządową strategią dwie siłownie o mocy ok. 3000 MW każda zrealizuje Polska Grupa Energetyczna PGE. Pierwszy blok ma zostać oddany do użytku do końca 2020 roku, a kolejny dwa lata później. Założono, że energetyczna spółka będzie mieć 51 proc. udziałów w konsorcjum, które zbuduje i będzie eksploatować pierwsze elektrownie jądrowe w Polsce.

Nie będzie to proste, choćby ze względów finansowych. Całość kosztów związanych z inwestycjami w energetykę jądrową szacuje się na kwotę rzędu 100 mld zł. Na razie nie wybrano jeszcze lokalizacji pierwszej elektrowni i technologii, w której zostanie wybudowana. Z tego względu trudno jeszcze oszacować, ile będzie kosztować prąd z elektrowni jądrowej.

Dla kosztów energii z atomu nie bez znaczenia pozostają wydarzenia z Japonii, gdzie w marcu w wyniku tsunami wywołanego trzęsieniem ziemi doszło do awarii elektrowni jądrowej. Wydarzenia uruchomiły efekt Fukushimy, tj. ogromną niechęć opinii publicznej, a więc i polityków do tego typu energetyki. Jednym z najbardziej spektakularnych efektów tej postawy jest decyzja niemieckiego rządu, który postanowił do 2022 r. zamknąć wszystkie swoje elektrownie atomowe.

Eksperci firmy Deloitte podkreślają, że rola atomu jest nadal istotna w bilansie energetycznym Francji, Japonii, Korei oraz Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie zaznaczają, że w najbliższych latach przedsiębiorstwa z tego sektora będą musiały stawić czoła wielu wyzwaniom. Niektóre kraje zawiesiły procedury wydawania zezwoleń na budowę nowych elektrowni jądrowych, inne postulują wprowadzenie liczniejszych i bardziej szczegółowych analiz bezpieczeństwa. Pojawiła się także potrzeba poprawy lub zaostrzenia systemów zabezpieczeń oraz zasilania awaryjnego.

- Niemcy, Włochy i Szwajcaria decydują, z wielu powodów, o odchodzeniu od energetyki jądrowej lub opóźnianiu jej rozwoju - mówi Wojciech Hann z Deloitte. - Tymczasem Wielka Brytania, Francja, Czechy, USA, Węgry, Słowacja, Finlandia, Turcja i co ważne - Rosja, a także Chiny i Brazylia, ciągle inwestują w rozwój tego sektora - dodaje ekspert. - Na rozwój energetyki jądrowej należy patrzeć nie tylko w perspektywie opłacalności pojedynczego projektu, co oczywiście jest niezbędne, ale również w kontekście unijnych ograniczeń, zmuszających do poszukiwania źródeł niskoemisyjnych, a także w kontekście regionalnym. Oczywiście nie można też zapominać o trzeźwej analizie potencjalnych zagrożeń wynikających z takich inwestycji - uzupełnia Wojciech Hann.

Przedstawiciele branży energetycznej wśród największych ryzyk mających wpływ na powodzenie programu jądrowego wskazują m.in. brak doświadczenia spółki PGE Energia Jądrowa, która jest inwestycyjnym ramieniem energetycznego czempiona, oraz kiepską jakość polskiego prawa zamówień publicznych. To ostatnie stwarza spory wachlarz możliwości torpedowania inwestycji na każdym z jej etapów. Na razie PGE utknęła przy wyborze doradcy. Na przełomie roku wskaże trzy lokalizacje spośród których w ciągu 12 miesięcy wyłoniona zostanie ta docelowa, a około połowy 2012 r. rozpisze przetarg na dostawcę technologii. Fizyczna budowa elektrowni musi się rozpocząć najpóźniej w 2016 r.

@RY1@i02/2011/231/i02.2011.231.21400030f.802.jpg@RY2@

Elektrownia atomowa w czeskim Temelinie

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.