Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Energetyka niskoemisyjna potrzebuje siłowni jądrowych

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

KAROLINA SIEDLIK: Kierunek zmian, który polega na uproszczeniu i przyspieszeniu procedur administracyjnych budowy elektrowni jądrowych, zasługuje na dobrą ocenę. Niektóre przepisy z pewnością będą jednak budziły wątpliwości

Stanowisko Niemiec i Włoch na pewno nie pozostanie bez wpływu na organy decyzyjne Unii Europejskiej. Jednak biorąc pod uwagę unijne prawodawstwo dotyczące redukcji emisji CO2 oraz nadal dość istotny udział energetyki opartej na paliwach kopalnych w całej Europie, trzeba przyznać, że bez energetyki atomowej trudno będzie o rozwój źródeł nisko- i bezemisyjnych. Energetyka jądrowa, jako technologia już wypróbowana, ma potencjał techniczny do dalszego ograniczania negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Ma on miejsce przede wszystkim na etapie produkcji paliwa jądrowego i jego utylizacji po wykorzystaniu. Ten fakt powinien być brany pod uwagę, zwłaszcza przez kraje o mniejszym potencjale technologii bezemisyjnych (fotovoltaika, wiatr, hydronergetyka). Przeciwwagę dla stanowiska Niemiec i Włoch może stanowić głos Francji. Trudno dziś przewidzieć, jaki ostatecznie wpływ na przepisy unijne będzie miała polaryzacja stanowisk co do dalszego wykorzystania instalacji jądrowych. Zalety energetyki atomowej znów skupiłyby na sobie uwagę, gdyby emisja CO2 z danej technologii obejmowałaby nie tylko proces eksploatacji danego źródła, ale też procesy produkcji i dostawy urządzeń wytwórczych.

Ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej i obiektów towarzyszących (Dz.U. z 2011 r. nr 135, poz. 789) oraz zmienione prawo atomowe obejmują kompletny proces inwestycyjny budowy elektrowni jądrowej. Określają też wymogi bezpieczeństwa w fazie eksploatacji i likwidacji tego rodzaju obiektu. Można się spodziewać się, że niektóre przepisy pierwszej z wymienionych ustaw będą budziły wątpliwości interpretacyjne i wywołają trudności w zastosowaniu. Jednak generalny kierunek wprowadzonych zmian, który polega na uproszczeniu i przyspieszeniu procedur administracyjnych, zasługuje na dobrą ocenę.

Szkoda, że zmiany te nie znalazły żadnego odzwierciedlenia w innym, kluczowym dla energetyki akcie prawnym - w Prawie energetycznym i przepisach wykonawczych do tej ustawy. Przepisy te mogą utrudniać realizację inwestycji atomowych, np. istotnym elementem decyzji inwestycyjnej będzie uzyskanie warunków przyłączenia dla przyszłej elektrowni, a w świetle obowiązujących przepisów inwestor będzie mógł je uzyskać dopiero po zapadnięciu decyzji o ustaleniu lokalizacji budowy obiektu energetyki jądrowej. Oznacza to, że trzeba będzie ponieść duże nakłady na badania geologiczne i przygotowanie lub pozyskanie wymaganych dokumentów, zatwierdzeń i decyzji w celu realizacji projektu, który może nie uzyskać warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej. Kompletność pakietu przepisów wymaga, by ustawodawca przeanalizował i zmienił przepisy prawa energetycznego.

Brakuje też kilku istotnych aktów wykonawczych, np. rozporządzenia Rady Ministrów dotyczącego przeprowadzania oceny lokalizacji przyszłej elektrowni jądrowej oraz sporządzania raportu lokalizacyjnego, o którym mowa w art. 35b ust. 4 prawa atomowego.

W porównaniu z przepisami ogólnymi, mającymi zastosowanie do budowy elektrowni innych niż jądrowe, ustawa o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej wprowadza znaczące ułatwienia proceduralne. Dogodny dla inwestorów jest zwłaszcza wymóg jednej decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie budowy obiektu energetyki jądrowej, który zastąpił miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub decyzję o warunkach zabudowy i uprawnia inwestora do uzyskania użytkowania wieczystego lokalizacji inwestycji. Ustawa wprowadza też specjalne, skrócone terminy w postępowaniach administracyjnych, które są związane z planowaną budową elektrowni jądrowej, jak również w postępowaniach dotyczących skarg na te decyzje, natychmiastową wykonalność niektórych z nich z mocy prawa, oraz ogranicza możliwość stwierdzenia nieważności decyzji o lokalizacji obiektu energetyki jądrowej po tym, jak taka decyzja ostatecznie zapadnie. Złagodzone zostały pewne aspekty procedur udzielania zamówień publicznych. Omówione przepisy polepszają sytuację inwestorów. Większa liczba decyzji i uzgodnień w przypadku inwestycji jądrowej, w tym konieczność uzyskania decyzji zasadniczej ministra gospodarki oraz decyzji wydawanych przez prezesa Państwowej Agencji Atomistyki (PPAA), wynikają z jej szczególnego charakteru technicznego, czego potencjalni inwestorzy na pewno mają świadomość.

Ustawy atomowe wprowadzają dodatkowe wymogi w procesie inwestycyjnym, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa eksploatacji siłowni jądrowych. Należy tu wymienić obowiązek sporządzenia raportu lokalizacyjnego i raportu bezpieczeństwa, które podlegają ocenie PPAA. Ponadto projekt elektrowni jądrowej powinien być zgodny z wymogami Komisji Europejskiej i postanowieniami Traktatu Ustanawiającego Europejską Wspólnotę Energii Atomowej. Na mocy ustawy inwestor musi zadbać o stworzenie obszarów ograniczonego użytkowania wokół siłowni i dozór nad nimi. Nowelizacja prawa atomowego poszerzyła obowiązki kierowników obiektów jądrowych w zakresie bezpieczeństwa, a także odpowiadające im kompetencje organów dozoru jądrowego. Powyższe rozwiązania były dyskutowane na forum publicznym na długo przed wypadkiem w Fukushimie. Ich wdrożenie powinno zapewnić polskiej siłowni jądrowej należyte bezpieczeństwo.

Przepisy omawianych ustaw nie przewidują referendum jako elementu poprzedzającego inwestycję. Jego przeprowadzenie nie jest więc konieczne. Jednak obie ustawy atomowe nakładają na inwestorów i podmioty prowadzące eksploatację elektrowni jądrowej określone obowiązki informacyjne. Chodzi o udzielanie pisemnych informacji na temat bezpieczeństwa siłowni jądrowej i jej wpływu na otoczenie. Konsultacje publiczne prowadzone będą na etapie uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. Ustawodawca nie uznał za konieczne prowadzenia systematycznej edukacji społeczeństwa w zakresie energetyki jądrowej. Pozostawił to działalności organizacji pozarządowych i ekologicznych. Przeciwnicy tego rodzaju inwestycji uznają to za brak i na tej podstawie kreują w opinii społecznej negatywne nastawienia do przedsięwzięć jądrowych.

@RY1@i02/2011/179/i02.2011.179.167.0003.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Karolina Siedlik, szefowa departamentu energetyki i projektów infrastrukturalnych w kancelarii CMS Polska

12 września w Marcoule we Francji doszło do eksplozji pieca w zakładzie utylizacji odpadów nuklearnych. Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne. Jedna z osób rannych jest w stanie ciężkim.

Wybuchł piec służący do topienia metalowych odpadów radioaktywnych o słabej lub bardzo słabej aktywności radioaktywnej. Eksplozja nie spowodowała żadnego skażenia radioaktywnego czy chemicznego na zewnątrz - poinformował francuski Urząd Bezpieczeństwa Jądrowego (ASN).

- Był to wypadek przemysłowy, a nie jądrowy - skomentował rzecznik EDF, francuskiego koncernu energetycznego, którzy zarządza obiektem w Marcoule.

Marcoule leży na południu Francji, 27 km na północny zachód od Awinionu. W 1955 r. uruchomiono tam francuski zakład produkcji plutonu, zajmujący obszar o powierzchni 200 hektarów. Obecnie zakład zajmuje się wyłącznie przetwarzaniem odpadów nuklearnych.

We Francji funkcjonuje 58 reaktorów nuklearnych, które prawie w 80 proc. pokrywają zapotrzebowanie tego kraju na energię. Średni ich wiek wynosi 25 lat. Po awarii nuklearnej w japońskiej elektrowni Fukushima I zostały poddane gruntownym testom.

POL

ROZMAWIAŁ Krzysztof polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.