Martin Roman w Czechach może niemal wszystko
MA PIENIĄDZE, WPŁYWY, a nawet własnych żołnierzy. Teraz zapowiada, że aby poprawić nadszarpnięty wizerunek, rozda swój majątek. Martin Roman, prezes energetycznego molocha
W 2004 r. Martin Roman, kiedy został prezesem największego koncernu energetycznego w naszej części Europy, był już menedżerem znanym w Czechach. Wcześniej był m.in. dyrektorem generalnym w Skoda Holding. Roman przeprowadził twardą restrukturyzację ze zwolnieniami grupowymi włącznie i dzięki wsparciu rządu znalazł dla spółki zagranicznego inwestora. Wcześniej, jeszcze jako dwudziestoparolatek, pracował w zarządach kilku firm. Odkryli go Niemcy z firmy Wolf Bergstrasse jeszcze podczas studiów. W niemieckim przedsiębiorstwie produkującym suche przekąski został szefem sprzedaży na cały kraj.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.