Japończycy nie chcą energii atomowej
Ponad 80 proc. ankietowanych Japończyków domaga się zatrzymania pracy 54 reaktorów działających w kraju.
Tylko 14 proc. opowiedziało się za dalszym funkcjonowaniem elektrowni - wynika z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Tokyo Shimbun".
Niechęć do energii atomowej to efekt katastrofy z 11 marca, gdy kilkunastometrowa fala tsunami wywołana potężnym trzęsieniem ziemi uszkodziła systemy chłodzenia w elektrowni Fukushima I. Doprowadziło to do eksplozji, częściowego stopienia rdzeni paliwowych w reaktorach i do wycieków radioaktywnych na dużą skalę. Problem spotęgowała nieudolność władz przy usuwaniu skutków awarii.
W piątek znowu pojawiły się trudności. W zaledwie pięć godzin po uruchomieniu wstrzymano pracę filtrów oczyszczających wodę w zbiornikach z reaktywnego cezu. Powodem było szybsze, niż się spodziewano, narastanie poziomu skażenia.
Większość ankietowanych opowiedziała się za rezygnacją z elektrowni jądrowych na rzecz źródeł odnawialnych, takich jak słońce i wiatr. Jedna trzecia za alternatywę uznała gaz ziemny. Podążenie za wolą narodu nie będzie jednak tak łatwe jak w przypadku niemieckich czy włoskich polityków. Atom dostarcza aż jedną trzecią konsumowanej w Japonii energii.
ND, Kyodo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu