Przedsiębiorcy dostrzegają korzyści, ale niewiele robią
SIEDEM NA DZIESIĘĆ FIRM uważa działania w zakresie wykorzystania energii za bardzo ważne lub ważne. Jednak 78 proc. badanych przedsiębiorców nie rozważa wprowadzenia systemu zarządzania energią w przedsiębiorstwie
Badania polskich przedsiębiorców pokazują, że mają oni świadomość ryzyka związanego z podwyżkami cen energii i korzyści wynikających z ograniczenia jej zużycia. Z ankiety przeprowadzonej przez Krajową Izbę Gospodarczą wśród przedstawicieli 205 firm wynika, że trzy czwarte z nich uważa sprawy energii za bardzo ważne lub ważne. Jednocześnie aż 78 proc. badanych nie rozważa wprowadzenia systemu zarządzania energią w przedsiębiorstwie, w 2/3 firm nie ma osoby nadzorującej zużycie energii. Im mniejsza jest firma, tym rzadziej jej właściciel podejmuje lub planuje podjąć działania na rzecz zwiększenia efektywności energetycznej.
Różnica pomiędzy świadomością przedsiębiorców a podejmowanymi przez nich działaniami w zakresie efektywności energetycznej ma swoje źródło w kwestiach finansowych. Z badania wynika, że dwie trzecie firm nie inwestuje w energooszczędność, ponieważ nie ma na to środków. Ich zdaniem sytuację mogłoby zmienić wprowadzenie łatwo dostępnych grantów lub kredytów preferencyjnych. Odpowiednie fundusze unijne rozwiązują problem tylko w pewnym zakresie, potrzeba więcej tanich, a jednocześnie elastycznych i łatwych w obsłudze instrumentów finansowania inwestycji w energooszczędność.
Proste i tanie przedsięwzięcia mogą obniżyć rachunki za prąd i ciepło o 20 - 30 proc. Oferta dotacji i kredytów pomagających sfinansować inwestycje w energooszczędność jest coraz szersza. W czerwcu 2010 roku Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) uruchomiła fundusz pożyczkowy Energopożyczka dla oszczędnych. Pożyczki na realizację inwestycji w optymalizację zużycia energii, udzielane na preferencyjnych warunkach: niskie marże i wkład własny, długi okres spłaty, są adresowane do małych i średnich przedsiębiorców.
Za wprowadzaniem rozwiązań energooszczędnych przemawiają korzyści finansowe. Na przykład według International Energy Agency (IEA) 14 proc. zasobów energii elektrycznej w Europie i 19 proc. całej energii elektrycznej na świecie jest przeznaczanych na oświetlenie. Oszczędności przynosi zatem zarówno wymiana żarówek na energooszczędne, jak i zamontowanie urządzeń włączających i wyłączających oświetlenie, uwzględniających obecność ludzi w pomieszczeniu czy ilości światła zewnętrznego. Sterowanie oświetleniem może przynieść oszczędności do 30 proc. dotychczasowych kosztów. Pełne zautomatyzowanie zarządzania oświetleniem, temperaturą, markizami i roletami może przynieść oszczędność sięgającą 35 proc. Wprowadzenie rozwiązań uruchamiających oświetlenie i klimatyzację tylko wtedy, gdy jest to konieczne, może zmniejszyć koszty energii o 20 proc. W konwencjonalnej instalacji pompującej i wentylacyjnej silnik elektryczny jest zasilany bezpośrednio z sieci i działa z prędkością znamionową. Zamontowanie przemiennika (między wyłącznikiem nadprądowym a silnikiem) może przynieść oszczędności w kosztach wynoszące, w zależności od zastosowanej instalacji, od 15 proc. do 50 proc., a zwrot z inwestycji następuje w okresie od 9 do 24 miesięcy (źródło: ARP).
Jak dotychczas tylko duże firmy zdecydowały się na działania ograniczające koszty zakupu prądu czy ciepła. Niektóre inwestują we własne źródła energii, montując w zakładach panele i kolektory słoneczne. Producent mrożonek Frosta zainstalował na dachu chłodni w Bydgoszczy ogniwa fotowoltaiczne. Minielektrownia dostarcza do 30 proc. energii potrzebnej do działania chłodni.
Oprócz własnych alternatywnych źródeł energii firmy stosują też rozwiązania typowo oszczędnościowe. Tesco w swoich sklepach wprowadziło grubszą izolację ścian i zamontowało czujniki ruchu i zmierzchu do automatycznego sterowania oświetleniem. Są to działania, które mogą być podjęte w większości przedsiębiorstw. Dobrze przeprowadzona termomodernizacja budynku może ograniczyć straty ciepła o 90 proc. Z kolei urządzenia automatycznie sterujące oświetleniem zmniejszają zużycie elektryczności nawet o 40 proc.
- Im większe i bardziej energochłonne przedsiębiorstwo, tym szybciej wydatek na energooszczędność zmieni się w zysk - mówi Michał Wrzosek z Agencji Rozwoju Przemysłu.
Czasami inwestycja zwraca się już po roku. RWE w swoim warszawskim biurowcu wymieniło oświetlenie na energooszczędne i sterowane automatycznie. Kosztowało to 10 tys. zł, ale pozwoliło ograniczyć rachunki za prąd o ok. 15 proc., co oznaczało oszczędność 50 tys. zł rocznie.
Z informacji ARP wynika, że są jednak jeszcze tańsze, wręcz bezkosztowe działania, które mogą przynieść duże korzyści. Grupa Telekomunikacji Polskiej szacuje, że dzięki akcji przypominającej pracownikom o wyłączaniu komputerów przed wyjściem z pracy firma zaoszczędziła w ciągu roku pół miliona złotych na rachunkach za elektryczność. W sektorze małych i średnich przedsiębiorstw 30 proc. kwoty na rachunku za elektryczność generuje właśnie sprzęt biurowy. Tymczasem kopiarka włączona na noc zużywa tyle samo prądu, ile potrzebuje do zrobienia nawet 1500 kserokopii.
Według prognoz Ministerstwa Gospodarki zawartych w "Polityce energetycznej Polski do 2030 r." ceny energii elektrycznej dla przemysłu wzrosną w ciągu 10 lat o blisko 60 proc. Firma doradcza Deloitte ocenia, że za 20 lat ceny energii w Polsce będą dwukrotnie wyższe niż obecnie. Są również tak pesymistyczne przewidywania, które mówią o podwyżkach dochodzących do 200 proc. Jednak nawet w przypadku optymistycznych scenariuszy firmy powinny poprawić swoją efektywność energetyczną. W innym wypadku grozi im utrata konkurencyjności. Polskie przedsiębiorstwa mają w tej dziedzinie dużo do zrobienia, ponieważ efektywność energetyczna naszej gospodarki jest prawie dwa razy mniejsza od unijnej średniej.
Jacek Stawiarski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu