Firmy energetyczne będą podnosić konkurencyjność dzięki informatyce
ANDRZEJ JANOWSKI: Po branżach telekomunikacyjnej i bankowej teraz sektor energetyczny stanie się obszarem dużych inwestycji informatycznych. W pierwszej kolejności informatyzacji będą podlegały funkcje związane z obsługą i rozliczaniem klientów
Firmy obrotu i dystrybucji energii pokończyły już procesy konsolidacji, a w dużym stopniu także przekształceń własnościowych i wyłaniania poszczególnych spółek grupy. Prywatyzacja wciąż trwa, ale zawierucha restrukturyzacyjno-konsolidacyjna przeszła już do historii. Enea, PGE i Tauron weszły na giełdę i chcą pokazywać inwestorom dobre wyniki. Nie jest to możliwe bez uzyskania dobrej kontroli nad danymi odzwierciedlającymi działalność poszczególnych przedsiębiorstw. Jedną z kwestii poruszonych w prospekcie emisyjnym PGE było zarządzanie strumieniem przychodów. Trudno się temu dziwić, skoro w całej grupie funkcjonuje 86 systemów billingowych z osobnymi serwerami i bazami danych. Jak wobec tego wygenerować na takiej podstawie jeden raport, jeden rachunek wyników, jeden bilans? Trudności są uzasadnione. Nic dziwnego, że PGE ogłosiło wielki przetarg na stworzenie centralnego systemu obsługi klienta w całej grupie. Realizacja tego projektu, czyli wdrożenie systemu i utrzymanie go przez 5 lat, ma pochłonąć od 80 do 100 mln zł. Tymczasem na rynku mówi się, że PGE rezerwuje na ten projekt istotnie większą kwotę. To pokazuje, że po zakończeniu restrukturyzacji na rynku energetycznym jego uczestnicy będą chcieli z pomocą rozwiązań IT usprawniać swoje funkcje. Oczekiwania, że po branżach telekomunikacyjnej i bankowej teraz sektor energetyczny stanie się obszarem dużych inwestycji informatycznych, nie są pozbawione podstaw. W ciągu minionych kilkunastu lat dzięki informatyzacji doszło do kolosalnych zmian na rynkach telekomunikacyjnym i bankowym. Wydaje się, że do podobnych zmian dojdzie teraz w sektorze energetycznym.
W pierwszej kolejności całość funkcji dotyczących obsługi i rozliczania klientów oraz kwestie związane ze smart metering. Nie można jednak zapominać o innych obszarach - ogromne rezerwy efektywności działania firm energetycznych kryją się w zarządzaniu pracą zespołów działających w terenie. Z badań prowadzonych na świecie wynika, że na 8 godzin dziennej aktywności tego rodzaju pracowników przypada jedynie 2,8 godz. efektywnej pracy. Doświadczenia zagraniczne Oracle dowodzą, że przy wykorzystaniu dedykowanych rozwiązań informatycznych można ten stan zmienić. Z opinii naszych klientów wynika, że po wdrożeniu systemu IT poprawa efektywności działania zespołów terenowych wzrosła od 40 do aż 80 proc. Ponadto kadra stopniowo się starzeje i w pewnym momencie przechodzi na emeryturę wraz ze swoim doświadczeniem i wiedzą, co dla firmy może być dotkliwą stratą. Warto więc akumulować w systemie IT wiedzę i doświadczenie specjalistów. Będzie rósł popyt na systemy paszportyzacji sieci (chodzi o pełną informację o sieci: z jakich elementów się składa, jak one są powiązane, gdzie się znajdują itd.) i systemy GIS-owe zawierające dane dotyczące lokalizacji, statusu poszczególnych obiektów i możliwości ich wykorzystania.
Duże firmy energetyczne (PGE, Energa, Tauron, Enea) najpierw zainwestują w nowe systemy obsługi klienta. Inwestycje te mogą pochłonąć w najbliższych latach setki milionów złotych. Gdańska Energa już wdraża smart metering (system inteligentnego opomiarowania). Stworzono profesjonalny tzw. business case - studium wskazujące na biznesowe korzyści z zastosowania tego narzędzia. Następnym krokiem jest inwestycja. Chodzi o zakup i wdrożenie najpierw kilku setek tysięcy, a potem kilku milionów inteligentnych liczników dla klientów Energi. Dzięki tym urządzeniom możliwy będzie odczyt poboru energii w czasie rzeczywistym, jak i pozyskiwanie danych pomiarowych w ustalonych interwałach czasowych. Doświadczenia innych krajów unijnych wskazują na wynikający stąd potencjał zwiększenia efektywności energetycznej. Smart metering to dla Energi także zwiększenie przychodów i zmniejszenie kosztów ich uzyskania. Z pewnością w ślady Energi pójdą następne firmy. Smart metering to nie jest inwestycja pierwszej potrzeby. Jednak inteligentne zarządzanie dystrybucją jest niezbędne dla bilansowania sieci i podnoszenia wymaganej efektywności energetycznej. Oznacza to, że zainteresowanie tym rozwiązaniem będzie rosło. Szacuje się, że wdrożenie smart meteringu w całej Polsce pochłonie około 8 mld zł w ciągu najbliższych kilkunastu lat.
PSE Operator jako podmiot bilansujący rynek obrotu energią w Polsce przygotowuje się do przejścia z działania na tzw. rynku dnia następnego na rynek godzinowy. Oczywiście bez odpowiedniego wsparcia informatycznego, zarówno po stronie operatora rynku, jak i jego uczestników, nie będzie to możliwe.
Wymóg podnoszenia efektywności energetycznej odgrywa tu niemałą rolę, choć nie decydującą. Na rynku energetycznym powoli zaczyna narastać tak długo oczekiwana konkurencja - walka o klientów. To ona powoduje, że spółki obrotu chcą podnosić swoją konkurencyjność z pomocą narzędzi informatycznych. Działają też czynniki regulacyjne. Przygotowywana jest nowa dyrektywa unijna, która wprowadzi wymóg rozliczania klientów firm energetycznych według rzeczywistego zużycia. Oznacza to, że zafakturowanie klienta będzie wymagało częstszego odczytu licznika, nieraz na pół roku, ale co najmniej raz na miesiąc lub raz na dwa miesiące. Przy obecnie stosowanych urządzeniach odczytywanych przez inkasentów wymagałoby to znacznego zwiększenia liczby pracowników - co pociąga za sobą znaczny wzrost kosztów. Częsty odczyt licznika nie będzie możliwy bez wprowadzenia nowej generacji inteligentnych liczników umożliwiających zdalny odczyt. Dodatkowo przy odczytach godzinowych np. tradycyjne systemy stają się niewydolne - głównie z racji olbrzymiego wzrostu wolumenu danych pomiarowych i konieczności ich kontroli/weryfikacji w bardzo krótkim czasie. To z kolei wymaga zastosowania rozwiązań klasy Meter Data Management.
Awarie sieci energetycznych to wyzwanie, które wciąż nie doczekało się w Polsce odpowiedzi wykraczającej poza doraźne działania i akcje. Firmom dystrybucji energii potrzebne są systemy do zarządzania awariami, które pozwolą na szybką lokalizację awarii, oszacowania jej rozmiarów i zmniejszenia jej zasięgu. Tym bardziej że globalni dostawcy oferują tu gotowe i sprawdzone za granicą rozwiązania informatyczne. Ponadto Urząd Regulacji Energetyki (URE) wprowadził roczne limity czasu trwania awarii. Co rok skraca się czas, w którym klient firmy energetycznej może nie otrzymywać energii z powodu awarii. Wysiłek firm energetycznych, by sprostać rosnącym wymaganiom URE, już jest bardzo duży. Powoli dochodzą one do tzw. ściany - tzn. możliwości efektywnego ograniczania przerw w dostawach energii przy wykorzystaniu tradycyjnych rozwiązań powoli się kończą. Bez sięgnięcia po dedykowane rozwiązania informatyczne dalsze ograniczanie wpływu awarii na działanie dystrybucji energii będzie niemożliwe. To kolejny czynnik, który zmusza energetykę do inwestycji w IT.
@RY1@i02/2011/043/i02.2011.043.167.0002.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Andrzej Janowski, principal consultant, Oracle Utilities Global Business Unit
Rozmawiał Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu