Rosja próbuje przekierować gospodarkę ze słabnącej Europy na silną Azję
Prezydent Rosji Władimir Putin - a z nim kilkunastu prezesów dużych koncernów, m.in. Gazpromu, Rosnieftu, Rosatomu i Transnieftu - przybył wczoraj z trzydniową wizytą do Chin. Rosjanie liczą na pogłębienie współpracy, szczególnie w dziedzinie energetyki. Chińskie zapotrzebowanie na energię jest największe na świecie, a według prognoz wzrośnie do 2040 r. o 35 proc. Od roku działa ropociąg, którym do Chin przypłynęło już 15 mln ton rosyjskiej ropy. Pekin i Moskwa mają też podpisany kontrakt na dostawy przez 25 lat prądu do Chin. Rosatom buduje elektrownię jądrową i zakłady wzbogacania uranu. Dynamicznie (o 40 proc. rocznie) rośnie też obrót handlowy. W 2011 r. osiągnął 83,5 mld dolarów. Celem jest przekroczenie do 2015 r. poziomu 100 mld dol., do 2020 r. - podwojenie tej wartości. Putin nie ukrywa, że teraz kolej na Gazprom. Otwarcie Chin na rosyjski gaz pomogłoby koncernowi. Firma traci pozycję w Europie wskutek związanego z kryzysem spadku konsumpcji i konkurencji ze strony dostawców LPG. Rosja prowadzi rozmowy z Chinami ws. dostaw gazu od pięciu lat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.