Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obligo giełdowe szansą na uwolnienie cen gazu ziemnego

10 grudnia 2013

Rozmowa z Wojciechem Bigajem, radcą prawnym, wspólnikiem w Kancelarii W&W Wawrzynowicz i Wspólnicy

Ceny gazu ziemnego są w Polsce w dalszym ciągu kontrolowane przez państwo - sprzedawcy gazu zmuszeni są bowiem do stosowania taryf zatwierdzanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Czy jest szansa na zmianę tego stanu?

Zmiany mogą nastąpić w następstwie nowelizacji ustawy z 26 lipca 2013 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. poz. 984), potocznie zwanej małym trójpakiem. Nowe regulacje obowiązują od niedawna. Wprowadziły one obligo giełdowe na rynku gazu ziemnego. Jego sens polega na tym, że przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się obrotem paliwami gazowymi muszą sprzedawać określone ilości gazu na giełdzie. Ma to zliberalizować rynek gazu ziemnego w Polsce i doprowadzić do utworzenia hurtowego rynku gazu w naszym kraju. Rynek hurtowy to taki, na którym odbywają się transakcje sprzedaży gazu spółkom zajmującym się obrotem tym paliwem. Spółki te nabywają gaz w celu dalszej jego odsprzedaży. Utworzenie rynku hurtowego powinno doprowadzić do zwiększenia liczby sprzedawców. W efekcie odbiorcy, czyli m.in. również niewielkie firmy, będą wtedy mieć realną możliwość zmiany sprzedawcy gazu.

Ostatecznym celem wprowadzonych zmian jest doprowadzenie do powstania konkurencji na rynku gazu w Polsce. Dzięki temu prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) będzie miał możliwość uwolnienia cen dla odbiorców. W pierwszej kolejności będzie to dotyczyć odbiorców instytucjonalnych, czyli m.in. firm. Natomiast w dalszej perspektywie obejmie również odbiorców w gospodarstwach domowych. Dzięki temu wyeliminowane zostanie ryzyko sankcji ze strony władz unijnych. Komisja Europejska uważa bowiem, że zasadniczo ceny gazu powinny być ustalane na warunkach rynkowych, i nie powinny podlegać zatwierdzeniu przez organy państwa.

Czy obligo giełdowe jest zupełnie nowym instrumentem, czy też podobne rozwiązania już zastosowano na naszym rynku?

Od 2010 roku istnieje obowiązek sprzedaży na giełdzie towarowej określonej części energii elektrycznej na rynku hurtowym. Przewiduje to art. 49a ust. 1 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1059). Zgodnie z tym przepisem przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się wytwarzaniem energii elektrycznej są zobowiązane sprzedawać nie mniej niż 15 proc. energii elektrycznej wytworzonej w danym roku na giełdach towarowych lub na rynku organizowanym przez podmiot prowadzący na terytorium Polski rynek regulowany. Z tego obliga zwolniona jest m.in. energia dostarczana do odbiorcy końcowego za pomocą linii bezpośredniej, wytworzona w odnawialnych źródłach czy zużywana na potrzeby własne. Tak więc na rynku energii elektrycznej istnieją już określone rozwiązania, które zostały sprawdzone w praktyce. Przy okazji dodam, że odbiorcy prądu, w tym przedsiębiorcy, mają już realne możliwości zmiany dostawców. Być może dlatego zdecydowano się na podobne rozwiązanie na rynku gazu.

Na czym więc polega w praktyce obligo giełdowe na rynku gazu ziemnego?

Przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się obrotem paliwami gazowymi będą musiały sprzedawać na giełdzie towarowej nie mniej niż 55 proc. gazu ziemnego wysokometanowego wprowadzonego w danym roku do sieci przesyłowej z sieci innych państw, z kopalni gazu, a także - w przyszłości - poprzez terminal LNG. Przy czym nowelizacja zakłada stopniowe dochodzenie do tego wskaźnika (np. do końca tego roku zakres obliga wynosi 30 proc.). Jednocześnie przewidziano pewne zwolnienia z tego obowiązku. Dotyczą one gazu stanowiącego zapasy obowiązkowe, gazu wprowadzonego do polskiej sieci przesyłowej w celu tranzytu do innego państwa, gazu sprzedawanego operatorom w celu realizacji ich zadań (np. bilansowania systemów gazowych), a także gazu wykorzystywanego na potrzeby własne sprzedawcy. Ponadto zwolnieniem objęci są mniejsi sprzedawcy, czyli ci, którzy w danym roku mają prawo do przepustowości na interkonektorach w wielkości mniejszej niż 10 proc. sumy przepustowości wszystkich takich urządzeń (są to specjalne odcinki gazociągów umożliwiające przesyłanie surowca między sieciami gazowymi różnych państw). Jednak w tym przypadku nie jest do końca jasne, w jaki sposób należy sumować łączną przepustowość na interkonektorach w danym roku.

Czy na obecnym etapie da się już przewidzieć skutki wprowadzenia obliga giełdowego na sprzedaż gazu?

Obligo giełdowe, mimo że w założeniu ma służyć liberalizacji rynku gazu w kraju, jest bardzo kontrowersyjnym rozwiązaniem. Może ono bowiem wiązać się z koniecznością wypowiedzenia dotychczasowych długoterminowych kontraktów na dostawy gazu. Ma to pozwolić na wprowadzenie gazu objętego tymi kontraktami na giełdę. Tymczasem duzi odbiorcy gazu, głównie przedsiębiorstwa, nie muszą być zainteresowani ofertą giełdową. Na rozwiniętych rynkach gazu dominują bowiem kontrakty bilateralne zawierane na rynku OTC, umożliwiające: dopasowanie oferty do konkretnych potrzeb odbiorców, wprowadzenie dogodnych dla nich warunków płatności czy dostaw, a także zapewnienie większego bezpieczeństwa dostaw. Tymczasem oferta giełdowa jako podstawowe źródło dostaw może okazać się niezbyt atrakcyjna dla wielu odbiorców. Powody te to mała elastyczność produktu, obowiązek odebrania 100 proc. kontraktu, konieczność uiszczenia opłaty z góry czy obowiązek ponoszenia opłat giełdowych.

Czy w nowych przepisach dopuszczono rozwiązanie kontraktów długoterminowych?

Nie uregulowano zasad rozwiązywania umów długoterminowych, na podstawie których zakontraktowane zostały już np. dostawy gazu na potrzeby dużych odbiorców przemysłowych, objęte jednocześnie zakresem obliga. Zatem jednostronne rozwiązanie kontraktów przez sprzedawcę gazu może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą wobec odbiorców, w tym przedsiębiorców. Z innej strony brak wywiązania się z obowiązku sprzedaży na giełdzie może spowodować wymierzenie przedsiębiorstwu energetycznemu kary pieniężnej przez prezesa URE. Wątpliwości może również budzić sama konstrukcja przepisów o obligu giełdowym. Nie jest bowiem do końca jasne, na czym właściwie polega ten obowiązek: czy tylko na konieczności zaoferowania określonego wolumenu gazu do nabycia na giełdzie, czy też na obowiązku zawarcia transakcji giełdowej, czyli sprzedaży na giełdzie takiej ilości gazu, która jest objęta zakresem obliga.

Utworzenie rynku hurtowego powinno doprowadzić do zwiększenia liczby sprzedawców. W efekcie odbiorcy, czyli m.in. również niewielkie firmy, będą wtedy mieć realną możliwość zmiany sprzedawcy gazu

@RY1@i02/2013/238/i02.2013.238.21500020a.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Wojciech Bigaj radca prawny, wspólnik w Kancelarii W&W Wawrzynowicz i Wspólnicy

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.