Naftowa zmowa cenowa
Największe europejskie koncerny naftowe - m.in. BP, Shell i Statoil - podejrzane są o zmowę cenową. Ich biura przeszukali inspektorzy Komisji Europejskiej. Skontrolowali także agencję Platts, publikującą obowiązujące w branży naftowej zestawienia cen paliw.
Zmowa cenowa miała polegać na przekazywaniu firmie Platts nieprawidłowych danych, tak producenci próbowali wpływać na kształtowanie rynkowych cen paliw i biopaliw. W systemie Platts obowiązuje zasada tzw. okna, czyli danych na zamknięciu rynku. To pół godziny, przez które na podstawie ofert i transakcji ustala się ceny paliw, które stosuje się do rozliczenia na rynku paliwowym. Różnica w cenie rzędu 1-2 centów ma duże znaczenie, mowa bowiem o rynku wartym 2,5 bln dol. Kontrola KE dotyczy domniemanych nieprawidłowości w działaniu systemu Platts od 2002 r.
Komisja nie ujawniła, w jakich firmach zrobiono naloty, podano tylko, że inspekcja objęła dwa państwa UE i jedno spoza niej. Do kontroli przyznały się same koncerny. Nie oznacza to wszczęcia formalnego postępowania. Inspektorzy mają ocenić, czy jest podstawa do dochodzenia.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu