Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Ciepłownie już powinny robić zapasy węgla na nowy sezon

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Od 6 do 11 mln ton – tak rozbieżne są szacunki deficytu paliwa w związku z embargiem na dostawy z Rosji. Na pewno będzie drogo

Jesienią zaczniemy odczuwać skutki embarga na rosyjski węgiel. Opierał się na nim do tej pory sektor komunalno-bytowy, a więc ciepłownie, elektrociepłownie i odbiorcy indywidualni. – Głównym problemem nie powinna być dostępność węgla, ale jego cena. Trzeba pamiętać, że na rynkach światowych jest wyższa niż tego wydobywanego i sprzedawanego w Polsce. W konsekwencji droższy import będzie wpływał na cenę energii i ciepła – mówi mec. Wojciech Wrochna z Kancelarii Kochański i Partnerzy.

W wyniku wojny w Ukrainie cena węgla w Rotterdamie podskoczyła z niespełna 200 do ponad 300 dol. za tonę. Polska już wdrożyła embargo na węgiel z Rosji, a wkrótce zrobią to także inne kraje UE. Z Rosji do tej pory importowaliśmy ponad 9 mln ton węgla rocznie na 13 mln ton importowanych w ogóle. Według ekspertów, z którymi rozmawiał DGP, może nam zabraknąć 8–9 mln ton, dlatego ciepłownie i elektrociepłownie już powinny szykować się na nowy sezon grzewczy i odtwarzać zapasy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.