Widmo strajków na antypodach winduje ceny gazu w Europie
Magazyny na Starym Kontynencie są zapełnione w 90 proc.
Ceny gazu ziemnego na holenderskiej giełdzie TTF wyraźnie wzrosły już po raz drugi w ciągu tygodnia. Przyczyna? Przede wszystkim ryzyko strajków w australijskich terminalach LNG. Choć kraj ten dostarcza skroplony gaz ziemny w głównej mierze odbiorcom azjatyckim, przede wszystkim Chinom, to odbija się to czkawką na rynku europejskim. Efektem jest obecny wzrost cen. Eksperci uspokajają jednak, że zawirowania te nie są groźne z perspektywy nadchodzącego sezonu grzewczego.
Rozmowy pomiędzy związkami zawodowymi w firmie Woodside Energy Group (to jeden z operatorów australijskich terminali LNG) a władzami spółki nie przyniosły na razie rezultatów, a według komentatorów wciąż jest daleko do zawarcia porozumienia. Pracownicy domagają się podwyższenia płac i zwiększenia norm bezpieczeństwa w miejscu pracy. Akcja protestacyjna nie jest też wykluczona w obiektach obsługiwanych przez Chevron; terminal Gorgon na zachodzie kraju już wstrzymał sprzedaż na rynku spotowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.