Na rynku ropy niepewność, ale bez paniki
Analitycy jeszcze przed irańskim atakiem na Izrael mówili o nerwowości na rynku ropy. Byli pewni, że jeśli konflikt będzie eskalował, będziemy świadkami gwałtownych wzrostów cen, które w dalszej perspektywie odczujemy, również tankując samochody w Polsce.
Dorota Sierakowska, analityczka DM Banku Ochrony Środowiska, uważa, że realny będzie skok cen ropy o kilka dolarów na baryłce. – Patrząc na aktualne notowania ropy Brent, już teraz jesteśmy niedaleko psychologicznej granicy 100 dol. za baryłkę – mówi DGP. Dodaje, że inwestorzy są już przygotowani na scenariusz rozlewu krwi na Bliskim Wschodzie. Podkreśla, że Iran nadal jest ważnym producentem ropy, ale w ostatnich latach był on odcięty od globalnych rynków przez sankcje, więc jego rola w kształtowaniu cen na świecie zmalała. – Dużo zależałoby od tego, jak na wojnę z Izraelem zareagują kraje ościenne. Wiele obecnie wskazuje na to, że inne kraje Bliskiego Wschodu nie będą chciały się w nią angażować. Arabia Saudyjska, nieformalny lider OPEC, wielokrotnie podkreślała, że nie ma zamiaru doprowadzać do rozszerzania konfliktu w regionie – przekonuje analityczka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.