Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

PGNiG spodziewa się wygranej z Gazpromem

21 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Woźniak: Lekcję dywersyfikacji dostaw gazu do Polski odrobiliśmy. Mamy podpisane umowy na amerykańskie LNG, którego koszt wraz z ceną za transport i regazyfikację jest o ok. 20–30 proc. mniejszy niż gazu kontraktowego z Gazpromu. Do tego dochodzą dostawy LNG z Kataru

fot. Kuba Steżycki/Materiały prasowe

Piotr Woźniak, prezes PGNiG

Niedawno szef rady nadzorczej Gazpromu przyznał, że koszt budowy Nord Stream 2 może wzrosnąć o kilkaset milionów dolarów, jeśli Dania będzie przedłużać zgodę na ułożenie gazociągu i potrzebna będzie nowa trasa. Czy te komplikacje mogą zatrzymać inwestycję?

Tym, co liczy się najbardziej, jest czas. Dlatego koszty mają tu drugorzędne znaczenie. Opóźnienie w budowie Nord Stream 2 powoduje, że Gazprom nie będzie mógł na razie zrezygnować z przesyłania gazu przez terytorium Ukrainy. To bardzo wzmacnia pozycję Kijowa w rozmowach na temat nowej umowy przesyłowej. Dotychczasowa wygasa z końcem roku, ale Rosjanie jeszcze do niedawna byli przekonani, że w ciągu kilku miesięcy będą w stanie ominąć Ukrainę, dlatego jedynie pozorowali negocjacje. Dla Rosjan Nord Stream 2 nie jest projektem czysto biznesowym. To inwestycja geopolityczna, której celem jest wzmocnienie wpływów Kremla w Europie Środkowo-Wschodniej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.