Rozwodzimy się z rosyjskim gazem
Za sprawą paliwa ze Stanów Zjednoczonych i Norwegii, do którego Polska będzie miała dostęp po 2022 r., czasy dominacji Gazpromu zdają się bezpowrotnie mijać
W ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo uzyskało trzy koncesje na poszukiwanie złóż na Morzu Norweskim. To kolejny krok przybliżający firmę do celu, jakim jest przesył surowca przez budowany właśnie gazociąg Baltic Pipe.
Wcześniej, pod koniec ubiegłego roku, PGNiG podpisało 20-letni kontrakt z amerykańską firmą Port Arthur LNG. Na jego mocy co roku kupi od Amerykanów 2 mln ton LNG (ok. 2,7 mld m sześc. po regazyfikacji). W ciągu ostatnich czterech miesięcy zawarte zostały trzy takie kontrakty, co sprawia, że od 2023 r. PGNiG będzie mogło sprowadzić z USA co najmniej 7,45 mln ton gazu skroplonego, czyli ponad 10 mld m sześc. po regazyfikacji. Amerykanie zapewniają DGP, że ich terminale eksportowe będą gotowe na czas.
Podpisane do tej pory umowy oznaczają, że za cztery lata, kiedy przestanie już obowiązywać kontrakt jamalski z Gazpromem, będziemy mieli wystarczająco dużo możliwości, by nie sprowadzać błękitnego paliwa od Rosjan.
Do 10 mld m sześc. gazu z USA trzeba doliczyć 4 mld m sześc. wydobycia z krajowych złóż i 10 mld m sześc., które dzięki Baltic Pipe dotrą do nas z Norwegii. Przedstawiciele polskiego rządu zapewniają, że przygotowania do budowy rurociągu idą zgodnie z harmonogramem i surowiec będzie mógł nim popłynąć już w 2022 r.
Obecne zużycie wynosi 16–17 mld m sześc. gazu rocznie. Z szacunków wynika więc, że możemy go mieć nawet więcej, niż będziemy potrzebować.
Chociaż gaz rosyjski jest zastępowany surowcem z USA i Morza Północnego, nie znaczy to, że nie możemy nadal go sprowadzać. Zawarte kontrakty zmieniają jednak energetyczny układ sił w regionie i w przypadku negocjacji z Rosją stawiają Polskę w zdecydowanie korzystniejszej sytuacji.
W tym scenariuszu jest jednak pewne ryzyko. Podstawowe pytanie brzmi, czy mimo zapewnień ze strony rządu do końca 2022 r. zdążymy udrożnić kanały sprowadzania gazu. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu