Zmiana warty w polskiej grupie chemicznej
Nowy prezes Azotów stanie przed problemem ukończenia inwestycji w Policach. Wyzwaniem będzie też walka ze skutkami pandemii
Największa polska grupa chemiczna oficjalnie nie komentuje odwołania Wojciecha Wardackiego. Można jednak usłyszeć spekulacje, że to efekt nowego porozumienia koalicyjnego – były już prezes był kojarzony z Joachimem Brudzińskim, europosłem PiS z Zachodniopomorskiego. Na razie trudno jednak spekulować, któremu ugrupowaniu ostatecznie przypadnie zwolniony fotel.
Na niekorzyść prezesury Wardackiego przemawia malejąca wartość akcji spółki – gdy obejmował swoją funkcję w grudniu 2016 r., wyceniano je na 63,36 zł. Z drugiej strony, inwestorzy przyjęli decyzję o odwołaniu ze spokojem – w piątek cena akcji grupy spadła z 21,25 zł do 20,90 zł. Trudno przypuszczać jednak, że to notowania na rynkach stały za odwołaniem. – Akcjonariusze takich spółek często nie przywiązują wagi do bieżącej wyceny, patrzą długoterminowo – stwierdza Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa w Noble Securities.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.