Bez problemów, lecz z obawami
Polscy przedsiębiorcy działający na Białorusi obawiają się długotrwałej niestabilności w tym kraju
– Interesuje nas rozwój i współpraca gospodarcza, a nie polityka. Patrzymy w przyszłość z optymizmem – deklaruje Janusz Dziugiewicz, specjalista ds. rynków wschodnich w firmie Szynaka Meble, która jedną z fabryk ulokowała w obwodzie grodzieńskim. To ten region Białorusi obok obwodu brzeskiego cieszy się największym zainteresowaniem polskich firm. W całym kraju działa ich ok. 400.
Polskie przedsiębiorstwa za Bugiem działają obecnie bez problemów logistycznych. Mimo trwających protestów łańcuchy dostaw nie zostały zerwane, zakłady pracują normalnie, a jedynie część miała trudności w dostępie do internetu, który władze białoruskie odłączają, gdy tylko nasilają się uliczne wystąpienia. – Zauważyliśmy w ostatnim miesiącu nieznaczny spadek sprzedaży mebli w Mińsku. Większym problemem jest dla nas COVID-19 i spowodowane nim ograniczenie ruchu osobowego oraz zamknięcie granic – dodaje Dziugiewicz. Z tego powodu w trudnej sytuacji znajdują się rzemieślnicy z polskich terenów przygranicznych, świadczący usługi także dla klientów z Białorusi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.