Pośrednicy musieli zmienić model działania
Sprzedaż niektórych rodzajów kredytów zmniejszyła się w II kwartale nawet o 70 proc. Teraz widać wzrost popytu, zwłaszcza na hipoteki
Ten rok w branży pośrednictwa finansowego zapowiadał się świetnie. Rozpędzony rynek nieruchomości mieszkaniowych napędzał popyt na kredyty hipoteczne. W I kw. 2020 r. firmy należące do Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) zanotowały drugi najwyższy w historii wynik sprzedaży kredytów hipotecznych, który wyniósł 8,2 mld zł i był aż o 28 proc. większy niż rok wcześniej. Pośrednicy zrzeszeni w ZFPF mają udział w sprzedaży ponad połowy wszystkich kredytów mieszkaniowych, udzielanych przez polskie banki, są więc liczącą się grupą na rynku.
Ostra konkurencja sprawiła, że choć obroty były wysokie, to rentowność już niekoniecznie. Pośrednicy zarabiają na prowizjach, które płacą im banki, a te są wysokie wtedy, gdy bankom trudno jest pozyskać klientów. Na początku roku nie miały z tym problemów, więc i prowizje dla pośredników nie były wysokie. Jarosław Sadowski, analityk firmy Expander – jednej z największych w branży, mówi, że mimo rekordowych wolumenów zyski firm pośrednictwa finansowego były podobne, a w niektórych z nich nawet mniejsze niż przed rokiem. – Wzrosły też koszty funkcjonowania np. wynagrodzenia czy koszty nadzoru KNF – mówi Sadowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.