Samochody nadal wyjeżdżają z Polski. Wirus nie zastopował produkcji
Branży motoryzacyjnej nie zaatakował SARS-CoV-2. Ale sytuacja jest dynamiczna, a producenci obserwują, co dzieje się na świecie
fot. YIUCHEUNG/Shutterstock
Producenci aut nie obawiają się przerwania dostaw z Chin
To, jak chiński wirus wpłynie na gospodarkę realną, wciąż pozostaje w sferze prognoz. Pesymiści widzą coraz więcej miejsc, gdzie może wystąpić recesja, a optymiści liczą, że trudny będzie tylko pierwszy kwartał, a już kolejne przyniosą wyraźne odbicie.
Na razie paniczne reakcje objawiły się na światowych giełdach, które w poniedziałek i we wtorek silnie traciły. To efekt pojawienia się nowych i licznych zarażeń koronawirusem we Włoszech, a następnie w Austrii i Chorwacji. W poniedziałek najważniejsze europejskie indeksy straciły po ok. 4 proc. i była to największa przecena akcji od blisko trzech lat. Także Wall Street zareagowała silną wyprzedażą. Wtorek nadal upływał pod znakiem spadków, chociaż te nieco wyhamowały i Europa kończyła handel akcjami na ok. 2-proc. minusach. Środa przyniosła stabilizację nastrojów wśród inwestorów, ale w centrum uwagi wciąż pozostają obawy o rozprzestrzenianie się koronawirusa. Analitycy nie mają wątpliwości, że efekt psychologiczny związany z epidemią będzie istotny dla notowań na świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.