COVID-19 nie rzucił transportu towarowego na kolana
Rok 2020 zakończył się ostatecznie niezłymi wynikami dla firm transportu towarowego. Narosły jednak stare problemy i pojawiły się nowe
Pierwszych pięć miesięcy 2020 r. zapowiadało wielką depresję. Liczono się ze spadkiem wolumenu przewozów i przychodów w dwucyfrowym tempie. Wymownym przykładem są przewozy pasażerskie, które stanęły wówczas z powodu pandemii COVID-19 i wprowadzonych administracyjnie obostrzeń na granicach. I niestety, nie podniosły się dotychczas.
Pasażerski ruch lotniczy na świecie wpadł w korkociąg, nurkując w 2020 r. o ok. 60 proc., tj. do liczby podróżnych, jaką zanotował w 2003 r. Choć linie lotnicze ścięły koszty działalności o 45,8 proc., ich przychody spadły aż o 60,9 proc. Przy konieczności ponoszenia stałych kosztów przewiezienie garstki pasażerów wiązało się z dopłatą 66 dol. do każdego z nich. W Polsce spadek był jeszcze głębszy, bo linie lotnicze przewiozły o 70 proc. mniej pasażerów, a rynek skurczył się do poziomu z 2005 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.