Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Biznes chce przewidywalności, a nie decyzji na zasadzie sinusoidy

Przedsiębiorcy wskazują, że przygotowanie się do otwarcia rodzi duże nakłady inwestycyjne. Biznesy nie mogą działać w trybie zmian co dwa tygodnie
Przedsiębiorcy wskazują, że przygotowanie się do otwarcia rodzi duże nakłady inwestycyjne. Biznesy nie mogą działać w trybie zmian co dwa tygodnie
24 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Objęte wcześniej luzowaniem branże twierdzą, że regionalizacja byłaby dobrym rozwiązaniem, jeśli nie kończyłaby się całkowitym zamknięciem, lecz jedynie większymi obostrzeniami. Wymagają też konsekwencji w działaniu

Przedstawiciele otwartych od połowy lutego biznesów przyznają, że powrót do regionalizacji obostrzeń jest dla nich zaskoczeniem – nie pojawiał się bowiem w dotychczasowych rozmowach z rządem. Jak mówią, miałby on sens pod dwoma warunkami – po pierwsze, że rząd będzie się ich trzymał nawet w obliczu zmieniającej się sytuacji epidemicznej, po drugie przy deklaracji, że wraz z przejściem do stref obarczonych większymi ograniczeniami reżim sanitarny będzie ostrzejszy, ale nie nastąpi całkowite zamknięcie biznesu.

Polska Rada Centrów Handlowych argumentuje, że zamykanie sklepów według regionów może działać na niekorzyść w kontekście zachowania reżimu sanitarnego. – Jak wskazują dane o odwiedzalności centrów handlowych, ciągłe i stabilne działanie jest dużo bezpieczniejsze niż okresowe zamykanie części sklepów, ponieważ pozwala na rozłożenie ruchu klientów w galeriach i nie generuje gwałtownych, krótkoterminowych skoków odwiedzalności – twierdzi Agata Samcik, dyrektor ds. komunikacji w PRCH.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.