Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Akt podpisany, a pieniędzy nie ma

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Bezpieczny kredyt 2 proc. nie zawsze jest wypłacany zgodnie z ustalonym terminem. Banki minimalizują problem, natomiast doradcy zachęcają, by w aktach notarialnych zostawiać pewien margines czasowy

Resort rozwoju informuje o zawarciu ponad 20 tys. umów o Bezpieczny kredyt 2 proc. (BK 2 proc.). W wielu przypadkach podpisano już akty notarialne przenoszące własność nieruchomości. Notariusz wskazuje w nich termin, w jakim sprzedający powinien zobaczyć na swoim koncie zapłatę. Najczęściej wynika on z postanowień umów kredytowych, w których określa się, ile bank potrzebuje czasu na uruchomienie kredytu. Zwykle jest to 5, 7 czy 10 dni roboczych od wydania przez klienta dyspozycji i spełnienia warunków uruchomienia. Problem w tym, że termin ten nie zawsze jest dochowywany. Z rozmów z kredytobiorcami wynika, że niektórzy czekają nawet przez trzy tygodnie.

– Nie wiem, co było tego powodem. Na szczęście sprzedawca był wyrozumiały. Mieszkanie było kupowane z rynku pierwotnego i deweloper nie robił dużych problemów – mówi nam jedna kredytobiorczyni.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.