Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Tłumy gości i klientów nie wystarczą

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rosnące koszty i problemy nawarstwiające się od początku pandemii powodują, że hotelarze i gastronomia nie wychodzą na swoje. Właściciele restauracji chcą nawet pakietu ratunkowego

restauratorzy-chca-min-zwolnienia-z-vat-na-zywnosc-37526070.jpg
Restauratorzy chc

Po chudym 2020 r. ubiegły rok przyniósł odbicie w sektorze gastronomicznym i noclegowym. Klienci wrócili na rynek, a wraz z nimi powróciły inwestycje. Widać to na przykładzie hoteli. W 2019 r. działało ich 2635. W pierwszym roku pandemii liczba spadła do 2498, by w ubiegłym roku odbić do 2521. Teraz jednak wracają obawy branży porównywalne z tymi z czasu lockdownu.

- 2019 r. był szczytem hossy na hotelowym rynku, która załamała się z chwilą wybuchu pandemii. Wówczas wiele inwestycji - zarówno sieciowych, jak i indywidualnych - wstrzymano. Ten stan zawieszenia nie mógł jednak trwać w nieskończoność. W efekcie wzrost, jaki obserwowaliśmy w zeszłym roku, wynikał z tego, że wiele inwestycji zostało wznowionych i finalnie oddanych do użytku - opisuje Joanna Ostrowska, zarządzająca rodzinną siecią Osti-hotele w Krakowie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.