Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Prezesi o zadaniach na najbliższe miesiące

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Wyzwań na pewno nam nie zabraknie

@RY1@i02/2015/254/i02.2015.254.00000170b.806.jpg@RY2@

Zbigniew Jagiełło prezes PKO BP

Kończący się rok należy ocenić jako bardzo dobry dla polskiej gospodarki, która świetnie poradziła sobie w trudnym otoczeniu globalnym. Wśród wielu ważnych wydarzeń na świecie doświadczyliśmy realnego zagrożenia bankructwem Grecji, wzrostu napięcia geopolitycznego na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz nasilającej się niepewności związanej ze skalą spowolnienia gospodarki w Chinach. Polska gospodarka z powodzeniem sprostała tym globalnym wyzwaniom, a nasz PKB rósł w tempie 3,5 proc. Stopa bezrobocia spadła przy tym do jednocyfrowych poziomów, które wcześniej mogliśmy obserwować przed wybuchem światowego kryzysu finansowego, a polskie firmy dalej dynamicznie zwiększały skalę eksportu.

W nadchodzących miesiącach również nie zabraknie nam wyzwań. Nastroje w Europie będą pozostawały m.in. pod wpływem dyskusji na temat przyszłości Unii Europejskiej prowadzonej w kontekście możliwego Brexitu. Wiele zadań stoi też przed strefą euro, gdzie problem zadłużenia Grecji został tylko odsunięty w czasie, a jeden z członków - Finlandia, rozważa zasadność pozostania w projekcie. Globalne rynki finansowe będą wrażliwe na rozwój sytuacji na emerging markets oraz na informacje kształtujące ścieżkę podnoszenia stóp procentowych w USA i politykę pieniężną EBC. Na naszym podwórku możemy się spodziewać dalszego zwiększania konsumpcji krajowej, co będzie wspierało wzrost PKB, ale ostateczny wynik polskiej gospodarki w dużym stopniu będzie zależał od tego, jak poradzimy sobie w zmiennym otoczeniu. Ponieważ polska gospodarka wielokrotnie udowadniała, że potrafi dobrze funkcjonować nawet w trudnych warunkach zewnętrznych, to wierzę, że w całym 2016 r. dynamika PKB będzie nie mniejsza niż w obecnym.

Kontynuując temat wyzwań w nadchodzącym roku, nie można zapominać o piłkarskich mistrzostwach Euro 2016. Kibicuję polskiej drużynie i mam nadzieję, że 10 lipca pod Paryżem zagramy w meczu finałowym, a Robert Lewandowski zostanie królem strzelców turnieju.

Trzeba rozwijać i optymalizować usługi LTE

@RY1@i02/2015/254/i02.2015.254.00000170b.807.jpg@RY2@

Bruno Duthoit prezes Orange Polska

Świat staje się coraz bardziej cyfrowy: nie tylko w zakresie technologii, lecz także zachowań klientów. Nowe technologie są obecne prawie we wszystkich aspektach naszego życia codziennego. Klienci są coraz bardziej wyedukowani - nie tylko pod względem usług i technologii, lecz także doświadczenia klienckiego oferowanego przez operatorów i usługodawców. Oczekują, że zmiany będą szybsze, a ich potrzeby zostaną efektywnie zaspokojone.

Niemal wszystko dzieje się online i w tzw. chmurze. To fundament, który umożliwia rozwój takich usług, jak "internet rzeczy" czy "inteligentne domy" lub "inteligentne miasta". Rozwija się marketing oparty na analizie profilu i danych klienta (big data). Jest to źródło nowych możliwości, ale zarazem wyzwanie dla cyberbezpieczeństwa i ochrony danych osobowych.

W 2016 r. w dalszym ciągu będziemy obserwować wzrost wykorzystania danych napędzany głównie przez treści multimediów oraz media społecznościowe. Odpowiadanie na oczekiwania klientów dotyczące możliwie najlepszego dostępu do internetu wymaga zróżnicowanego podejścia do łączności. Dlatego tak ważny jest rozwój zarówno sieci stacjonarnych, jak i mobilnych. Podczas gdy lata 2014 i 2015 były "czasem mobilnego dostępu szerokopasmowego" dzięki nowym ofertom opartym na częstotliwościach z zakresu 1800 MHz, ważne jest, aby w 2016 r. przeznaczyć pasma 800 i 2600 MHz na rozwój i optymalizację usług LTE. Niezbędne są także inwestycje w szybki internet stacjonarny wraz z komercyjnymi inicjatywami i towarzyszącymi im samorządowymi programami inwestycyjnymi wspieranymi z funduszy unijnych.

Spadające ceny i marże tradycyjnych usług zachęcają operatorów do konsolidacji i wchodzenia na nowe rynki. Obserwujemy silny trend łączenia usług telekomów w pakiety oraz cały wachlarz dodatkowych opcji istotnych dla klientów, np. usługi finansowe czy energetyczne.

Wielkość zamówień pozwala mi z optymizmem patrzeć w przyszłość

@RY1@i02/2015/254/i02.2015.254.00000170b.808.jpg@RY2@

Dariusz Blocher prezes Budimeksu

Naszym zadaniem jest utrzymanie w 2016 r. rentowności na poziomie porównywalnym do dotychczasowego. Liczymy na wzrost sprzedaży. Portfel zamówień Budimeksu pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Pozyskujemy kolejne kontrakty infrastrukturalne, rozwijamy budownictwo energetyczne, czekamy na przetargi kolejowe, analizujemy projekty w formule PPP. I oczywiście dywersyfikujemy działalność, interesując się kontraktami na obsługę nieruchomości, utrzymanie dróg czy gospodarkę śmieciami, które realizuje FBSerwis. Jest to szczególnie istotne dla spółki w dłuższej perspektywie.

Za sprawą dopływu środków unijnych przyszłość branży budowlanej rysuje się w jasnych barwach. Pojawia się jednak kilka ważnych pytań: jak branża poradzi sobie z nieuchronną kumulacją prac czy też wysokim wzrostem kosztów materiałów i płac? GDDKiA rozstrzyga kolejne przetargi. Programy inwestycyjne jeszcze nie nabrały tempa, a już widać, że w niektórych specjalizacjach brakuje fachowców. Polski rynek budowlany jest bardzo konkurencyjny. Istotnym problemem firm startujących w przetargach publicznych wciąż pozostaje kryterium najniższej ceny.

Budownictwo - kolokwialnie rzecz ujmując - jest kołem zamachowym całej gospodarki. Patrząc z tej perspektywy, widzę różne ryzyka - brak stabilności otoczenia biznesowego, zmieniające się prawo, zmieniający się rynek pracy i niedobór wykwalifikowanych specjalistów, a także wahania kursów walut, zaostrzające się kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych i w efekcie prawdopodobne obniżenie popytu.

PGNiG musi ustabilizować portfel importowy

@RY1@i02/2015/254/i02.2015.254.00000170b.809.jpg@RY2@

Piotr Woźniak p.o. prezes PGNiG

Rok 2016 będzie dla PGNiG niezwykle ważny. Wróciłem do firmy po 16 latach i wszedłem w zupełnie inną, lepszą rzeczywistość, z dobrymi perspektywami na wzrost. Teraz chciałbym się skupić na trzech zasadniczych obszarach.

Pierwszy to stabilizacja portfela importowego. Powinniśmy podążać za modelem charakterystycznym dla państw zachodnich, jeśli chodzi o źródła i kierunki dostaw. Należy wrócić do pomysłu budowy gazociągu, którym moglibyśmy sprowadzać gaz z norweskich złóż na Morzu Północnym.

Drugi cel jest bardziej ambitny. Chcielibyśmy zarządzać dostawami gazu skroplonego, korzystając z terminalu LNG w Świnoujściu, w taki sposób, żeby nie poprzestać na dostawach, które są w tej chwili zakontraktowane, tylko je rozszerzyć np. o zapowiadane dostawy amerykańskie na rynek światowy oraz o dostawy z innych kierunków.

Trzeci cel jest celem handlowym. Będziemy musieli położyć większy nacisk na dostosowanie spółki do zaostrzającej się konkurencji na rynku w zakresie handlu i sprzedaży. Liberalizacja rynku oznacza dla PGNiG konieczność aktywniejszej walki o klienta. Konkurencji będzie nam stale przybywać i musimy być na to gotowi. Dodatkowo działamy w innym otoczeniu regulacyjnym niż mniejsze, prywatne firmy, ponieważ to na PGNiG ciąży większość obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski.

Wypowiedzi Marka Woszczyka, prezesa PGE, Remigiusza Nowakowskiego, prezesa Tauronu, Sanjaya Samaddara, prezesa ArcelorMittal Poland i Zbigniewa Wojciecha Okońskiego kierującego Robygiem na

@RY1@i02/2015/254/i02.2015.254.00000170b.810.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.