Kurierzy zarobili na zakupach internetowych
Polacy wysłali przed świętami 30-40 proc. więcej przesyłek niż w pozostałych miesiącach roku. Jak zawsze, nie wszystkie dojechały na czas. Ale niektóre firmy nauczyły się już przekuwać opóźnienia w marketingowy atut.
Ostatnie trzy tygodnie przed świętami były najważniejszym tegorocznym starciem o rynek Poczty Polskiej z ponad 200 prywatnymi pocztami i kilkunastoma firmami kurierskimi. Jak co roku, walka toczy się o to, kto dostarczy w umówionym terminie jak najwięcej przesyłek. A ich liczba była w tym roku wyjątkowo duża.
- W samą Wigilię wysłaliśmy z naszej sortowni 400 tys. przesyłek. Ich liczba w grudniu była wyższa w stosunku do listopada tego roku o około 30 proc. Można przypuszczać, że w większości przypadków na ten wzrost przypadają przedświąteczne przesyłki prywatnych osób - podkreśla Bogdan Godzwon, dyrektor ds. operacyjnych firmy InPost, największej prywatnej poczty na polskim rynku.
W całym IV kwartale liczba przesyłek dostarczonych tylko przez InPost wzrosła do średnio 10 mln miesięcznie z około 4,6 mln miesięcznie rok temu. Większą liczbę zleceń miały też firmy kurierskie.
- Średnio w dniach przedświątecznych przewozimy ponad 40 proc. więcej przesyłek niż w pozostałej części roku. Obserwując to, co się działo przez ostatnie dni, mogę powiedzieć, że w tym roku odnotujemy wzrost na poziomie dwucyfrowym, a wynik ten będzie jeszcze bardziej spektakularny niż w poprzednich latach - dodaje Tomasz Buraś, prezes DHL Express Poland.
By obsłużyć wzmożony ruch, operatorzy zatrudniają w okresie przedświątecznym nawet trzy razy więcej listonoszy i dostawców niż w innych miesiącach. Ale to nie wystarcza. Wszyscy przyznają, że w okresie szczytu paczkowego, który przypada na zimę i dodatkowo złe warunki na drogach, nie da się dowieźć wszystkiego na czas.
- Dokładne dane na temat terminowości znane będą dopiero w styczniu, ale u nas 92-93 proc. przesyłek jest dostarczane na czas - zapewnia Bogdan Godzwon.
- Dokładne dane będziemy znali najwcześniej w styczniu - mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.
Dlatego niektóre firmy, oprócz większej liczby listonoszy czy dostawców, w okresie przedświątecznym w stan gotowości stawiają też specjalistów od PR.
- Walka o rynek rozgrywa się w sferze werbalnej. Choć wiadomo, że spóźnienia zawsze będą, zawsze znajdzie się niezadowolony klient, który będzie się skarżył mediom. A stąd już tylko krok do niepochlebnego artykułu. To tykająca bomba. Dlatego, by ją rozbroić, niektóre firmy nieco zmieniły strategię i zaczęły mówić dużo wcześniej otwarcie, że w szczycie paczkowym po prostu trzeba liczyć się ze zwłoką - tłumaczy przedstawiciel jednej z agencji PR .
Coraz powszechniejsze jest z kolei wykorzystywanie opóźnień operatorów przez sklepy i serwisy internetowe, po to by przypomnieć o swojej ofercie. Allegro.pl, największa platforma aukcyjna w sieci, w tym roku przeprowadziła kampanię informacyjną w internecie, w której przestrzegała, że zbyt późne zakupy grożą nieotrzymaniem paczki na czas. Przy okazji przypomniała, jak szeroka oferta towarów czeka w serwisie. Sklep internetowy Merlin.pl przygotował na swojej stronie zakładkę informującą, jak zdążyć z dostawą przesyłki przed świętami. By wyróżnić się i przyciągnąć klientów, sklep Neo24.pl z kolei wymyślił tzw. Gwarancję Renifera, czyli promocję na wybrane produkty, które dojadą na czas, nawet jeśli zamówi się je 23 grudnia.
Operatorzy pocztowi także walczą o klientów z internetu.
- W przypadku przesyłek krajowych był znaczny, w porównaniu z ubiegłymi latami, wzrost zapotrzebowania na obsługę sklepów internetowych, szczególnie B2C - dodaje Tomasz Buraś.
Poczta Polska z uwagi na tych klientów planuje wprowadzenie internetowego monitoringu przesyłek. InPost uruchomił np. paczkomaty, w którym można odebrać przesyłkę dzień po nadaniu.
- 95 proc. przesyłek można było odebrać w naszych paczkomatach już dzień po nadaniu. Największa liczba przesyłek kierowanych do paczkomatów przypadła na pierwsze dni świątecznego tygodnia, ale w samą Wigilię ruch nie był już tak duży. Nie wysyłaliśmy prezentów na ostatnią chwilę - dodaje Bogdan Godzwon.
Michał Fura
michal.fura@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu