Spółki mają ukryte rezerwy
Raport doradców finansowych Ernst & Young zwraca uwagę na fakt, że przybywa przedsiębiorstw, które w walce o środki pieniężne nie wykorzystują możliwości, jakie daje lepsze posługiwanie się kapitałem obrotowym. W wielu spółkach polega to przede wszystkim na zmianie warunków płatności dla klientów lub dostawców i zmniejszaniu zapasów.
– Z badań wynika, że ciągle istnieją liczne możliwości uzyskania dodatkowej płynności z kapitału obrotowego – mówi David Sage, partner w Ernst & Young.
Z ponad dwóch tysięcy firm, poddanych badaniu w USA i Europie, tylko 43 proc. wykazało poprawę w tym zakresie w ostatnim kwartale 2008 r., wobec 63 proc. w USA i 50 proc. w Europie w ciągu całego roku. W IV kwartale 2008 r. pogorszył się cykl kapitału, czyli długość okresu, w którym firma, po uregulowaniu zobowiązań wobec dostawców, musi sama finansować bieżącą działalność – zanim wpłyną płatności od klientów. Pogorszenie wynosi 7 proc. w USA i 3 proc. w Europie, chociaż dane za cały rok wskazują poprawę. Steve Payne przypisuje to niestabilności kursów walut i cen surowców oraz głębokości recesji.
Raport podkreśla także, że przedsiębiorstwom nie udało się zmniejszyć zapasów proporcjonalnie do spadku popytu. Zdaniem specjalistów, może to skomplikować wychodzenie z kryzysu. Ernst & Young szacuje, że spółki, stosujące strukturalne podejście do poprawy kapitału obrotowego, mogą zwiększyć płynność o 5 proc. rocznej sprzedaży.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.