Sieci handlowe będą likwidować sklepy
Eksperci oceniają, że z rynku spożywczego zniknie w tym roku 3 tys. placówek. Najwięcej w tym półroczu. Sieci, licząc na poprawę sytuacji gospodarczej, wstrzymywały się bowiem z decyzją o likwidacji do ostatniej chwili.
Obroty w handlu detalicznym jednak wciąż spadają.
– Są niższe o 1/3 w porównaniu z ubiegłym rokiem – uważa Roman Dera, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług.
Wiele sieci postanowiło zweryfikować także swoje plany rozwoju – otwarć nowych placówek będzie mniej, niż pierwotnie planowały.
Powodem są nie tylko kłopoty finansowe, ale i brak wolnych lokali na rynku. Deweloperzy wstrzymali inwestycje z powodu utrudnionego dostępu do finansowania.
O swoje plany obawia się m.in. Delima (d. Stokrotka). Firma zaplanowała na ten rok otwarcie kilku sklepów. Do skutku mogą jednak dojść najwyżej trzy inwestycje.
– Coraz trudniej o zyski, dlatego inwestorzy ostrożniej planują rozwój – zauważa Roman Dera.
Zamykanie nierentownych sklepów i ograniczenie liczby otwarć deklarują także sieci odzieżowe i obuwnicze. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PMR, takie plany ma odpowiednio 52 proc. i 46 proc. operatorów. Nic dziwnego, w tym roku, po raz pierwszy od lat, rynek ten zanotuje spadek wartości o 6 proc., do 25,5 mld zł.
Liczba sklepów, wynosząca na koniec 2008 roku 44,2 tys., może spaść w tym roku o 5 proc.
strona A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.