Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Firmy pożyczkowe dadzą pieniądze, ale oprocentowane nawet na 100 proc.

8 maja 2009
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Mamy podobną liczbę klientów jak w ubiegłym roku – mówi Tomasz Trabuć z Providenta.

Taka informacja zaskakuje ekspertów. Według nich kryzysy zawsze dobrze wpływały na sytuację firm kredytowych.

– Na pewno są to dobre czasy dla tego rodzaju biznesu, bo ludzie mają problemy z kredytami bankowymi. Widocznie jednak nie każdy chce się przyznać do tego, że odczuwa poprawę, gdy innym jest gorzej – mówi Paweł Majtkowski z Finamo.

Pożyczki udzielane w tzw. parabankach nie są duże i wynoszą średnio ok. 100 zł–1500 zł. Największą firmą na naszym rynku jest Provident, który działa też w wielu europejskich krajach. Jest to jedna z niewielu tego typu firm w Polsce, które rzetelnie informują o wszystkich kosztach udzielanych pożyczek. Jest niemal regułą, że na infoliniach firm pożyczkowych można uzyskać tylko bardzo ogólne informacje o pożyczce. Najczęściej klient jest kierowany do przedstawiciela handlowego, który w bezpośredniej rozmowie ma wyjaśnić wszystkie szczegóły. W żadnej, poza Providentem, nie udało nam się też uzyskać kontaktu z osobą reprezentującą firmę na zewnątrz.

Na klientów czeka sporo pułapek. Przede wszystkim nie należy zwieść się teoretycznie niskiemu oprocentowaniu.

– Oprocentowanie pożyczki w wysokości 1 tys. zł na rok wynosi u nas 16 proc. w skali roku – mówi Tomasz Trabuć.

Do tego trzeba jednak dodać obowiązkowe ubezpieczenie, opłatę za rozpatrzenie wniosku i przede wszystkim opłatę za obsługę domową.

Aby obejść ustawę antylichwiarską, która ogranicza oprocentowanie pożyczki do 21 proc. w skali roku, firmy pobierają właśnie opłaty za obsługę domową, co staje się bardzo drogą usługą.

– Opłata za obsługę domową pożyczki w wysokości tysiąca złotych wynosi 468 złotych. Jeśli średnio w ciągu roku nasz przedstawiciel musi 52 razy pójść po ratę, to za jedną wizytę dostaje on ok. 9 złotych – mówi Tomasz Trabuć.

Co prawda nie jest to opcja obowiązkowa, ale klienci, którzy z tego nie korzystają, mają dużo mniejsze szanse na uzyskanie pożyczki.

– Ostatnio miałam klienta zainteresowanego taką pożyczką. Skarżył się, że gdy zrezygnował z obsługi domowej i chciał spłacać pożyczkę przelewem z konta bankowego, to odmówiono mu jej udzielenia – mówi Izabela Dąbrowska z Federacji Konsumentów.

Rzeczywista roczna stopa procentowa pożyczek udzielanych przez tego rodzaju firmy wynosi od 60 do ponad 100 proc. Koszty nawet najdroższych pożyczek bankowych są znacznie niższe.

– Jedna z takich firm Forminx Finance, udzielając pożyczek, często wykorzystując przepisy prawa i zapisy w swoich umowach oferowanych klientom, zatrzymuje opłaty przygotowawcze bez wypłacania kwoty pożyczki. Ostatnio wygraliśmy z nimi sprawę w sądzie. Skarbiec działa w podobny sposób – mówi Izabela Dąbrowska.

Opłata przygotowawcza to często aż 5 proc. całej pożyczki. Teoretycznie te pieniądze są zwracane, jeśli przez określony czas klient terminowo spłaca całe zadłużenie. W praktyce bywa różnie.

– Forminx Finance wykorzystuje wszystkie kruczki prawne, by zatrzymać opłatę przygotowawczą – dodaje Izabela Dąbrowska.

Ze względu na politykę banków klienci mają jednak często małe pole manewru. To jednak nie zwalnia nas ze szczególnej ostrożności, jeśli korzystamy z usług parabanków.

– Klienci muszą zwracać uwagę na to, że często bardzo sympatyczna informacja, że kredyt można uzyskać bez sprawdzenia w Biurze Informacji Kredytowej, bez zbędnych procedur i zaświadczeń o pracy, wiąże się z bardzo wysokim oprocentowaniem, oraz ewentualnie z ryzykiem niecywilizowanych metod dochodzenia niespłacanych należności – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Niestety, nie należy liczyć na to, że firmy kredytowe zostaną objęte kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego.

– Te firmy nie prowadzą działalności depozytowej, a jedynie z własnych środków udzielają pożyczek. Nie mogą więc podlegać tym samym regulacjom, co banki i niebawem też SKOK-i – mówi Sławomir Neumann, przewodniczący podkomisji do spraw instytucji finansowych.

Zdaniem ekspertów oprocentowanie kredytów w tego rodzaju firmach musi być wyższe, bo są to najczęściej kredyty większego ryzyka udzielane osobom, którym odmówiono ich w bankach. Mówi się, że jeśli 20 proc. pożyczek udzielonych w parabankach nie jest spisanych na straty, to jest to już dobra sytuacja.

f7f6486f-0b95-4b8e-b1c7-38f56e2634f5-38901686.jpg

UOKiK prowadzi postępowania w instytucjach udzielających kredytów konsumenckich:

● Provident

● Beata Wieczorek (Gliwice)

● PUH Eden (Janikowo)

● Euro Providus

Na co zwrócić uwagę przy korzystaniu z usług instytucji pożyczkowych:

● aby ocenić, czy pożyczka jest droga, najlepiej porównywać rzeczywistą roczną stopę procentową (instytucja parabankowa musi nam ją przedstawić) – zwykle wynosi ona 60–100 proc.

● oprocentowanie pożyczki jest relatywnie niskie, a prawdziwe koszty ukryte są w innych miejscach

● wiele firm stosuje dodatkowe obowiązkowe ubezpieczenie pożyczki

● najwyższy koszt to zwykle opłata za obsługę pożyczki w domu (firmy starają się nie udzielać pożyczek tym klientom, którzy nie chcą korzystać z takiej usługi)

● często obowiązują bardzo wysokie opłaty za rozpatrzenie wniosku – do 5 proc. wartości pożyczki (teoretycznie opłata jest zwracana, ale szuka się kruczków prawnych, by tego uniknąć)

● nim podpiszemy umowę, najlepiej skonsultować jej treść z prawnikiem lub np. Federacją Konsumentów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.