Domy maklerskie czekają na nowych klientów
Akcje PGE będzie można kupić za pośrednictwem niemal wszystkich domów maklerskich.
Oferta Polskiej Grupy Energetycznej będzie prawdopodobnie największą wśród spółek prywatyzowanych przez Skarb Państwa od 2004 roku. Wtedy na giełdzie pojawiło się PKO BP, który sprzedawał akcje warte 7,8 mld zł.
Inwestorzy indywidualni będą mogli wziąć udział w ofercie PGE za pośrednictwem większości krajowych domów maklerskich.
- Będzie to zdecydowana większość brokerów - mówi Karol Półtorak z UniCredit CAIB Poland, firmy oferującej akcje PGE.
Takiego rozwiązania chciała między innymi Izba Domów Maklerskich. O jak najszerszym uczestnictwie domów maklerskich w ofercie jej przedstawiciele rozmawiali z Ministerstwem Skarbu i PGE. Maria Dąbrowska, prezes Izby, wskazuje, że to rozwiązanie jest istotne nie tylko z punktu widzenia inwestorów.
- To ważne także dla Skarbu Państwa. Przy tak szerokim dostępie zapewniony zostanie maksymalny popyt na papiery oferowane inwestorom - dodaje prezes Izby Domów Maklerskich.
Sami brokerzy oceniają, że mało kto zrezygnowałby z pośrednictwa w sprzedaży akcji przy tak atrakcyjnej ofercie. I to niezależnie od warunków, jakie stawia oferujący.
- Właściwie wszystkie domy maklerskie postrzegają takie oferty pierwotne jako jedną z niewielu możliwości pozyskania zupełnie nowych klientów - mówi Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.
Inwestorzy mogą też liczyć, że w zakupie akcji PGE zechcą pomóc im banki, które wyjdą na rynek ze specjalnymi kredytami na kupno papierów. Walka banków o inwestorów zainteresowanych PGE będzie jednak bardzo ostra.
- Oferta PGE jest skazana na sukces. Zdziwiłbym się, gdyby banki takiej oferty nie przygotowały. To, jakie warunki zaproponują klientom domów maklerskich, będzie zależało od nastrojów na giełdzie i skłonności banków do rozwijania akcji kredytowej. Nie sądzę, aby poziom dźwigni finansowej sięgnął wielkości z czasów hossy. Przy IPO rozsądna granica to 500 proc. środków własnych. Ze strony inwestorów też nie będzie raczej takiego popytu na kredyty jak kilka lat temu - mówi rozmówca DGP z branży brokerskiej.
Dla przykładu, w tegorocznej ofercie Kopalni Bogdanka lewar nie przekraczał 300 proc. wkładu własnego inwestora.
O tym, jak dużą popularnością wśród inwestorów będzie się cieszyć oferta PGE, może zdecydować ewentualne dyskonto, jakie zostanie zaproponowane inwestorom indywidualnym. Do momentu publikacji prospektu spółki o preferencyjnej cenie nie chcą mówić ani UniCredit CAIB, ani Ministerstwo Skarbu.
Takie preferencje inwestorzy indywidualni mieli m.in. w czasie ofert PKO BP i Enei.
- W ofertach dużych spółek Skarbu Państwa zwykle inwestorzy indywidualni mogli liczyć na dyskonto - mówi Michał Marczak z DI BRE.
Czy oferta Polskiej Grupy Energetycznej spowoduje, że wzrośnie liczba rachunków inwestycyjnych? Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 2004 roku, kiedy na giełdę wchodziło PKO BP. Wówczas liczba rachunków inwestycyjnych wzrosła z 792,7 tys. do 873 tys.
- Taka oferta to dla brokerów wielka szansa na powiększenie bazy klientów. Wtedy osoby, które wcześniej nie zetknęły się z rynkiem kapitałowym, otwierają najwięcej nowych rachunków - mówi Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.
Liczba rachunków inwestycyjnych prowadzonych przez domy maklerskie i banki na koniec września tego roku wyniosła ponad 1,13 mln. Jednak, jak wynika z ostatnich badań GPW, aktywnych było tylko 254 tys. z nich.
Małgorzata Kwiatkowska
malgorzata.kwiatkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu