Wyniki funduszy nie muszą być lepsze od benchmarku
Benchmarki są stosowane przez większość towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) działających na polskim rynku funduszy. Zasadą jest, że wzorzec ten powinien być tak ustalony, aby jak najlepiej odzwierciedlał zachowanie się zmiennych rynkowych (np. zmian cen instrumentów finansowych) najlepiej oddających cel i politykę inwestycyjną funduszu. Jest to również narzędzie komunikowania się funduszu z jego inwestorami poprzez przybliżenie im profilu funduszu w kontekście relacji ryzyko-zysk. Niekiedy założenia polityki inwestycyjnej i strategii inwestycyjnej funduszu nie są zbyt precyzyjnie określone, aby inwestor mógł bliżej dowiedzieć się, w jaki sposób będą inwestowane jego środki. Dlatego wykorzystanie tego wzorca może być bardzo pomocne. Również w przypadku funduszy inwestycyjnych, które dopiero rozpoczynają działalność (kiedy nie jest znany przykładowy skład portfela lokat funduszu), benchmark może służyć jako pewien punkt odniesienia i oszacowania potencjalnej zmienności (wahań cen) wyników funduszu, a co za tym idzie - do lepszego oszacowania ryzyka inwestycji w taki fundusz.
Benchmarkami (lub jego składowymi) są najczęściej indeksy giełdowe (dla funduszy inwestujących w akcje), wyliczane przez instytucje finansowe indeksy obligacji (dla funduszy inwestujących w papiery dłużne), a dla produktów rynku pieniężnego - stawka WIBID (roczna stopa procentowa, jaką banki płacą za środki przyjęte w depozyt od innych banków). Zasadą jest, że benchmark powinien być określony z góry, tzn. nie można go dobierać lub ustalać dla historycznych wyników.
Informacje o stopach zwrotu z benchmarków można odnaleźć w prospektach informacyjnych funduszy. Fundusze, które stosują takie wzorce, powinny podawać wielkość średnich stóp zwrotu z jednostek uczestnictwa za ostatnie 2 lata, 3, 5 i 10 lat w zestawieniu z odpowiednimi średnimi stopami zwrotu z przyjętego wzorca, jak również informacje o dokonanych zmianach wzorca, jeżeli takie miały miejsce.
Częstym błędem jest przyjmowanie założenia, że wyniki osiągnięte przez fundusz powinny być lepsze od benchmarku. Benchmarki nie są dla funduszy poprzeczką do pokonania. Osiąganie przez fundusz wyższych stóp zwrotu niż zmiana przyjętego wzorca nie jest równoznaczne z tym, że fundusz był dobrze zarządzany. I odwrotnie - niższe stopy zwrotu funduszu w porównaniu do benchmarku nie oznaczają, że fundusz jest zarządzany w sposób mało efektywny. Coraz częściej inwestycje funduszy mają złożony charakter (np. inwestycje w różnych regionach, walutach czy sektorach) i trudno jest znaleźć odpowiednie składniki wzorca, które taką politykę najlepiej by oddawały. Należałoby takie wzorce często modyfikować, co znacznie utrudniałoby możliwość kalkulacji benchmarków. Niekiedy fundusze nie mają sztywnych minimalnych lub maksymalnych limitów inwestycji w główne składniki lokat (np. inwestycje w akcje mogą wahać się od 0 do 100 proc., w zależności od sytuacji rynkowej). W takim przypadku nie jest praktycznie możliwe dobranie takiego wzorca odniesienia, z którym wyniki funduszu mogłyby być porównywane. Różnice w poziomach stóp zwrotu z inwestycji w jednostki uczestnictwa funduszu inwestycyjnego i zmian wzorca mogą wynikać również z nieodpowiedniego dobrania benchmarku, różnic w sposobach wyceny i źródeł cen, sposobów rebalansowania (przebudowy portfela w celu dostosowania do założonego modelu) etc.
W Polsce nie rozwinął się jak dotąd segment tzw. funduszy indeksowych, w przypadku których wykorzystanie benchmarków do oceny efektywności inwestycji i oceny sposobu zarządzania ma duże znaczenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.