Kryzys prasy w Indiach nie straszny
Jest kraj, w którym tradycyjne papierowe gazety i dziennikarze mają się dobrze. To Indie. Gdy w USA i Europie Zachodniej kolejne tytuły są zamykane, od 2005 roku na subkontynencie liczba gazet niemal się podwoiła i wynosi obecnie 2,7 tys. Jednym z powodów wielkiego sukcesu gazet w Indiach, pisze "Economist", jest słaba dostępność internetu. Zaledwie 7 proc. spośród ponad miliarda mieszkańców kraju regularnie serfuje po sieci. To oznacza, że reklamodawcy zostali przy papierze. Opłaciła się także walka z analfabetyzmem. Już 65 proc. dorosłych potrafi czytać. Niewiele? Jeszcze trzy dekady temu poziom analfabetyzmu był dwa razy większy. Ma więc kto kupować gazety. I nie są one drogie. Dziennik kosztuje 4 rupie (ok. 9 centów), tyle ile gorąca herbata u ulicznego sprzedawcy. Dzięki temu Hindusi mogą sobie pozwolić na kupno kilku gazet dziennie. Nakłady nie są więc obcinane. Analitycy przewidują, że w ciągu następnych czterech lat dochody gazet będą wzrastać rocznie o 9 proc. i w 2014 roku sięgną poziomu niemal 6 mld dol.
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu