Są środki na kredyty
Te dane odbieram jednoznacznie pozytywnie. Gdy inne banki odnotowują za pierwsze półrocze spadek sumy bilansowej, nasza suma bilansowa wzrosła o 5 proc. Nadal szybko rośniemy. Rozwijamy sieć oddziałów i stąd wzrost kosztów, ale ich dynamika jest dużo niższa niż wzrost przychodów. Nasz portfel kredytowy ma dużo lepszą jakość niż średnia na rynku, bo kredyty spłacane nieregularnie to u nas mniej niż 1 proc., a w całym sektorze ten wskaźnik wynosi średnio 7 proc. Jeśli chodzi o depozyty, to ciągle je pozyskujemy, ale nie uczestniczymy w wojnie depozytowej. Wbrew temu, co się mówi, ta wojna się nie skończyła, bo nadal są banki, które płacą za depozyty więcej, niż wynoszą stawki overnight obowiązujące na rynku (obecnie to ok. 3,13 proc.). Nadal wiele banków przepłaca za depozyty i to pogarsza ich wyniki finansowe. Na pewno jesteśmy w stanie finansować wzrost akcji kredytowej z tego, co pozyskujemy z rynku i rosnących kapitałów naszej spółki. Nasz współczynnik wypłacalności wynosi prawie 10 proc., przychody w pierwszym półroczu wzrosły o prawie 37 proc. (do 367,8 mln zł), dochody odsetkowe w podobnej skali, a zysk netto zwiększył się aż o 141 proc. (do 121,6 mln zł). Z całą pewnością zaskoczyliśmy rynek bardzo dobrymi wynikami, które są porównywalne z bankami znacznie od nas większymi.
Nie planujemy w tym względzie żadnych zmian. Będziemy zwiększać zatrudnienie i będziemy otwierać nowe placówki, ale własne. W tej chwili mamy 160 oddziałów, a do końca roku chcemy otworzyć kolejnych 40, czyli będziemy dysponować siecią ponad 200 placówek w całym kraju.
To nie ma to dla nas większego znaczenia. Od kilku lat maksymalna wysokość kredytów walutowych w naszym banku nie przekracza 80 proc. wartości kupowanej nieruchomości, więc z naszego punktu widzenia nic się w najbliższych dniach nie zmieni. Możemy być wręcz zadowoleni, że rekomendacja T wchodzi w życie, bo to oznacza, że konkurencja zostanie objęta podobnymi regulacjami jak te, które u nas obowiązują od dawna.
Jest to zaskakująca regulacja. Pamiętajmy, że spłacalność, czyli jakość kredytów hipotecznych w walutach obcych jest zdecydowanie lepsza niż kredytów złotowych. Nie wiemy jeszcze do końca, jakie będą skutki wprowadzenia rekomendacji T dla całego sektora bankowego, a nadzór finansowy proponuje nam kolejną modyfikację rekomendacji S. To nie jest dobry pomysł.
Tak, bo w tej chwili kredyty w walucie to prawie 80 proc. naszego portfela hipotecznego. Ale ta regulacja przyniesie negatywne skutki dla całej gospodarki, nie tylko dla nas i sektora bankowego. Ograniczy ona wartość udzielanych kredytów hipotecznych, a w ślad za tym spadnie popyt na mieszkania.
Być może, ale takie osoby będą musiały rozważyć, czy będzie im się opłacało płacić wyższą ratę w złotych, choćby na finansowanie mieszkania, które zostanie przeznaczone na wynajem. Ich skłonność do podejmowania decyzji o zainwestowaniu własnych pieniędzy i zaciągnięciu na ten cel kredytu na pewno będzie mniejsza. Jeśli cena rośnie, a kredyt złotowy jest droższy niż walutowy, to efektem jest ograniczenie popytu.
Sądzę, że zyski sektora bankowego będą wyższe niż w ubiegłym roku i pierwszym półroczu. Mamy większy wzrost gospodarczy i rosnące zainteresowanie finansowaniem inwestycji ze strony firm.
Według Standard & Poor''s grupa Nordea jest na 4. miejscu na świecie wśród najsilniejszych kapitałowo banków. Mamy więc pieniądze na akcję kredytową i chcemy być rzetelnym partnerem w biznesie dla wielu firm.
Tak, ale wolałbym oczywiście, aby podejmowane były działania w zakresie oszczędności, szczególnie w stałych wydatkach budżetu. Podwyżka podatków to powinien być tylko element rozwiązań długoterminowych. Rząd powinien wykazać więcej determinacji przede wszystkim w ograniczaniu wydatków.
@RY1@i02/2010/151/i02.2010.151.000.015a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Włodzimierz Kiciński
prezes Nordea Bank Polska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu