Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Hiszpańskie banki w cenie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W minionym tygodniu doszło do serii emisji obligacji bankowych, bo rynki z optymizmem zareagowały na wyniki testów wytrzymałościowych i perspektywę złagodzenia przepisów Bazylei III.

Minęły niespełna dwa tygodnie od publikacji wyników testów wytrzymałościowych, a międzynarodowi inwestorzy rzucili się do finansowania działalności europejskich banków.

Hiszpańskie banki - wcześniej najmocniej dotknięte przez rynkowe spekulacje - należały do najpracowitszych emitentów. Dwa największe - Santander i BBVA - wyemitowały pod koniec tygodnia obligacje uprzywilejowane na łączną sumę 2,75 mld euro, a Bankinter, który z trudem zdał test, wyemitował listy zastawne za 400 mln euro.

Angel Cano, dyrektor operacyjny BBVA, powiedział, że popyt pochodził w 90 proc. spoza Hiszpanii. - Inwestorzy odzyskują apetyt na określone rodzaje papierów - dodał.

Wśród innych banków, które w ubiegłym tygodniu pozyskały fundusze poprzez emisję papierów dłużnych, znalazły się między innymi: Barclays, BNP Paribas, BPCE, Credit Suisse, HSBC, Intesa Sanpaolo, Rabobank, Royal Bank of Scotland i UBS.

Europejscy decydenci przyznali, że wzrost aktywności miał mniejszy związek z wynikami testów, powszechnie krytykowanych za to, że były zbyt łagodne, a więcej z równoległym ujawnieniem stopnia zaangażowania 91 sprawdzanych banków w obligacje rządowe. - Całe zaangażowanie w papiery rządowe jest obecnie jawne, i to okazało się ważniejsze niż wyniki testów - powiedział Vito Constancio, nowy wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego.

Publikacja szczegółów zaangażowania banków w obligacje rządowe - czemu początkowo sprzeciwiały się banki niemieckie, ale ostatecznie ujawniły je tak jak wszyscy - pozwoliła analitykom przeprowadzić własne testy wytrzymałościowe według różnych scenariuszy.

Oznaki powrotu zaufania do systemu finansowego strefy euro z radością powita EBC, który w przyszłym tygodniu zbiera się na posiedzeniu poświęconym stopom procentowym.

Bankierzy twierdzą jednak, że ożywienie nie jest jednolite. Rynki dzielą się na różne kategorie, bo inwestorzy unikają banków, które miały słabe wyniki testów wytrzymałościowych lub których inwestycje w obligacje rządowe są postrzegane jako ryzykowne.

współpraca David Oakley

tłum. tk

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Patrick Jenkins, James Wilson

Ralph Atkins, Mark Mulligan

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.