Akcje PKO i PZU trafią w ręce instytucji
Inwestorzy indywidualni nie wezmą udziału w kolejnym etapie prywatyzacji PKO BP i PZU - uważają analitycy. Ich zdaniem budżet zarobi więcej, jeśli resort skarbu papiery tych dwóch instytucji zaoferuje wyłącznie inwestorom instytucjonalnym.
W taki właśnie sposób Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) sprzedało w tym roku m.in. 10 proc. akcji KGHM. Brokerom pośredniczącym w sprzedaży tylko trzy dni zajęło znalezienie chętnych na warte 2 mld zł papiery koncernu i zamknięcie transakcji. Obyło się bez długich przygotowań i czekania na zgody nadzoru.
- Skarb Państwa może sprzedać akcje w każdej chwili, wykorzystując dobrą koniunkturę na rynku akcji. To tańsze i znacznie szybsze rozwiązanie - mówi Błażej Bogdziewicz z Caspar Asset Management.
Na taki scenariusz stawia większość rozmówców "DGP" w domach maklerskich i firmach specjalizujących się w zarządzaniu aktywami. Zwracają też uwagę, że podobnie jak KGHM, PZU i PKO BP są dobrze znane inwestorom zagranicznym. To dodatkowo skróci czas potrzebny na ewentualne zachęcanie ich do kupna akcji. A bez ich udziału zamknięcie tych transakcji z sukcesem może być niewykonalne.
Premier Donald Tusk zapowiedział bowiem, że rząd nie wyklucza zejścia w akcjonariacie PKO BP i PZU nawet do poziomu 25 proc., aby w latach 2011 - 2012 wspomóc budżet państwa. To oznacza, że na rynek mogłoby trafić ponad 26 proc. akcji PKO BP i ponad 20 proc. PZU. Na giełdzie taki pakiet banku jest wart obecnie ponad 13 mld zł, a ubezpieczyciela niemal 7 mld zł. Maklerzy nie wykluczają, że jeśli MSP trafi na dobrą koniunkturę na giełdzie, ma szansę na szybką sprzedaż tych pakietów. Nie tylko nie będzie musiało ich dzielić na mniejsze porcje, ale na dodatek będzie mogło przeprowadzić obie transakcje w niewielkim odstępie czasu.
- Sytuacja na rynkach finansowych musi jednak dawać perspektywę dalszego wzrostu cen akcji. Jeśli tego miejsca nie będzie zbyt wiele, inwestorzy nie będą tak chętnie wydawali pieniędzy. A jeżeli Skarb Państwa będzie zmuszony do sprzedaży akcji w czasie pogorszenia koniunktury, z uplasowaniem takich pakietów będzie problem. Wówczas trzeba będzie je dzielić - mówi makler obsługujący instytucje u jednego z krajowych brokerów.
Dariusz Górski z Wodo & Co. wskazuje dwa najlepsze terminy sprzedaży akcji spółek - początek roku lub IV kwartał, już po ewentualnej wygranej PO w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Transakcje w pierwszych miesiącach 2011 r. pozwolą m.in. na stabilizację kursów firm po znaczącej podaży ich papierów. MSP będzie mogło ponadto sprzedać akcje na początku roku bez większego uszczerbku dla przychodów z dywidend. Statuty obu spółek przewidują bowiem możliwość zaliczkowej wypłaty dywidendy.
Nie przewidują natomiast ochrony spółek przed wrogim przejęciem. Dlatego najprawdopodobniej Skarb Państwa będzie chciał zabezpieczyć swoje interesy w obydwu spółkach.
- Może pójść w tym samym kierunku co w PKN Orlen - mówi Tomasz Bursa z Ipopema Securities.
Od ubiegłego roku prawa głosu akcjonariuszy PKN powiązanych kapitałowo są ograniczone do 10 proc. Nie dotyczy to jednak Skarbu Państwa i jego podmiotów zależnych.
Inwestorzy na razie spokojnie podchodzą do planów rządu wobec PKO BP i PZU. Kurs banku odrobił wczoraj straty z piątku, a PZU w najlepszym momencie sesji był notowany po 400,20 zł, najwyżej od debiutu. Ostatecznie cena akcji PKO BP wzrosła o 4,6 proc., do 41,02 zł, a PZU o 0,8 proc., do 397 zł.
Zarządzający ostrzegają, że inwestorzy powinni być przygotowani na to, że wraz z pojawianiem się bardziej szczegółowych informacji o planach rządu oczekiwanie na dużą podaż akcji może negatywnie wpływać na kursy spółek.
@RY1@i02/2010/149/i02.2010.149.000.016a.001.jpg@RY2@
PKO BP i PZU na giełdzie
Małgorzata Kwiatkowska
malgorzata.kwiatkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu