Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

3 mld zł obrotów Bumaru

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 0 minut

Problem nie leży w tym, czy my będziemy mieli sztywne 1,95 proc. PKB, ale w tym, żeby państwowe wydatki na bezpieczeństwo były racjonalne. Dlatego warto się zastanowić nad wprowadzeniem w wojsku budżetów zadaniowych.

Minister obrony narodowej planował kupno samolotów do tankowania w powietrzu myśliwców F-16, ale przyszedł kryzys i projekt został wykreślony. Bumar zaproponował, że może kupić samoloty i je utrzymywać. Ale żeby było to opłacalne, samoloty nie mogą służyć tylko do tankowania F-16. Muszą wykonywać zlecenia dla innych resortów. Wyobraźmy sobie, że tworzymy budżet zadaniowy na transport strategiczny i na ten cel przeznaczamy np. 50 mln dol. Wtedy możemy myśleć o samolocie. To jest przykład myślenia nieresortowego. Nie wszystko musi robić armia. Takie firmy jak Bumar mogą przejąć wiele funkcji.

To była nasza inicjatywa, po tym jak się dowiedzieliśmy, że MON kupi od nas o 40 - 50 proc. mniej niż rok wcześniej, co oznaczałoby upadłość większości spółek. Zaproponowaliśmy, że weźmiemy kredyty i będziemy produkować, a nasze wpływy odroczymy na 2010, 2011 i 2012 r.

To nie do końca prawda. Przychody ze sprzedaży na poziomie 2,7 mld zł to wynik aż o 500 mln zł niższy od rekordowego 2008 r. Ale wynik netto był dwukrotnie wyższy niż w roku poprzednim, przy niższych przychodach udało się zarobić więcej. Zastosowaliśmy ostry reżim oszczędnościowy.

Nie tylko, ale wiadomo, że zatrudnienie jest ważną pozycją kosztową. Na przykład w Przemysłowym Centrum Optyki czy Maskpolu koszty pracy są na przyzwoitym poziomie. Są też firmy, w których restrukturyzacja jeszcze nie nastąpiła. Myślę m.in. o Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji czy Radwarze.

Z Dolamem, Fumisem, no i wciąż z przechodzącym restrukturyzację Bumarem Łabędy. W firmie, która zatrudniała kiedyś 3,5 tys. pracowników, miała 13 spółek i gospodarowała na 100 ha, dziś schodzimy do 1,7 tys. pracowników, trzech spółek i 20 ha. To pokazuje ogrom restrukturyzacji. Firma być może wyjdzie już w tym roku na plus, ale wciąż będzie na liście obserwacyjnej.

Spółki z grupy dzielimy na dobre, które mają rentowność powyżej 15 proc. Jest ich obecnie dziewięć. Druga grupa to firmy o średniej rentowności, nie mniejszej niż 5 proc. Jest ich 6 - 7. Osiem spółek jest w restrukturyzacji i żądamy od nich wyników powyżej zera.

Ale w restrukturyzacji nie ograniczamy się tylko do cięcia załóg. Wprowadzamy wiele rozwiązań systemowych.

To absolutnie podstawowy kierunek. Dzisiaj na świecie nie ma miejsca dla firm, które nie mają konkurencyjnych kosztów, cen i jakości.

Spodziewamy się, że Ministerstwo Skarbu Państwa wniesie akcje Huty Stalowa Wola, Stomilu Poznań, a Agencja Rozwoju Przemysłu - Radmoru. Z MON negocjujemy zaś wniesienie do grupy podległych mu przedsiębiorstw remontowo-produkcyjnych.

Najprawdopodobniej ta firma obejmie kapitał mniejszościowy. My przejmiemy większość.

O 500 mln zł, do 1,8 mld zł. Jednak warto dodać, że przegrupowujemy już posiadane spółki. Część będzie łączona, np. Przemysłowy Instytut Telekomunikacji i Radwar. Te, które nie należą do naszej podstawowej działalności, np. Ursus, zostaną sprzedane. Prawdopodobnie spotka to też niektóre spółki zbrojeniowe.

Zysk netto samego Bumaru szacujemy na około 12,3 mln zł w porównaniu do 11,3 mln zł rok temu. Jeżeli chodzi o grupę, nie podajemy prognoz zysku. Sprzedaż będzie bliska 3 mld zł. Z tego kontrakty z MON dadzą ponad miliard złotych.

Nie widzę na razie zagrożeń, ale na pewno trzeba szukać rozwiązań za granicą. Tyle że kosztuje to bardzo dużo. Gdy staraliśmy się o rządowy kontrakt w Peru, to tylko wywiezienie tam czołgu kosztowało nas 2,5 mln zł. Co z tego, że mieliśmy dobrą promocję i produkt, skoro przyszli Chińczycy i położyli na stole 4,5 mld dol. pożyczki dla Peru. Przy kontraktach zbrojeniowych za granicą znaczącą rolę odgrywa wsparcie polityczne.

Według nas nie da się spełnić warunków przetargu i niemal oddaliśmy kontrakt walkowerem. Ale dla mnie o wiele większym zmartwieniem jest handel tym, co my produkujemy. Gdy pracujemy nad nowym karabinem modułowym, to chciałbym wiedzieć, czy polska armia go kupi? Chciałbym też wiedzieć, czy jest szansa, że MON kupi od nas tarczę do ochrony polskiego nieba, którą w dwóch trzecich mamy już gotową? Mamy jeszcze dużo do zrobienia, jeżeli chodzi o kooperację z MON.

@RY1@i02/2010/148/i02.2010.148.000.015a.001.jpg@RY2@

Fot. Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum

Edward E. Nowak

prezes Bumaru, wcześniej dwukrotnie wiceminister przemysłu i handlu, a także wiceminister gospodarki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.