Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Fiat znów zaczął zarabiać

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Włoski koncern zaskoczył inwestorów i analityków. W II kwartale zarobił na czysto 90 mln euro. Do tego zapowiedział podwyżkę prognoz na cały rok.

Kto nie kupił we wtorek akcji Fiata, dziś gorzko tego żałuje. Jedna akcja koncernu notowanego na giełdzie w Mediolanie była warta na koniec wczorajszych notowań ponad 9,6 euro - 9,5 proc. więcej niż dzień wcześniej.

Tak inwestorzy nagrodzili Fiata za lepsze od prognoz kwartalne wyniki finansowe. W II kwartale włoski koncern był na mocnym plusie, podczas gdy jeszcze rok temu miał stratę sięgającą 168 mln euro. O 13 proc. w górę poszybowały przychody ze sprzedaży.

Analitycy przecierali oczy ze zdumienia, bo jeszcze dzień wcześniej sądzili, że przychody nie będą wyższe niż 13,3 mld euro. Tymczasem sięgnęły 14,8 mld euro.

Takie wyniki nie byłyby możliwe, gdyby nie Iveco i New Holland, czyli samochody ciężarowe i maszyny rolnicze. Te dwie marki zrekompensowały Włochom osłabienie popytu na nowe samochody osobowe w Europie, po tym jak rządy wygasiły program dopłat do złomowania starych samochodów wypłacanych przy zakupie nowych. - Wyniki są bardzo dobre - twierdzi Philippe Houchois, analityk UBS z Londynu.

Fiat zapowiada, że będzie jeszcze lepiej. Tak wynika z poprawionej wczoraj prognozy na 2010 r. Przychody firmy mają przekroczyć 50 mld euro, a zysk ze sprzedaży wzrośnie z 1,1 do 1,2 mld euro.

Włoskie plany, prognozy oraz wyniki znalazły nie tylko uznanie w oczach inwestorów, lecz także bankierów. Osiem włoskich i międzynarodowych instytucji finansowych zaoferuje firmie 4 mld euro kredytu. Pieniądze, które zasilą kapitał obrotowy spółki, przydadzą się Sergio Marchionnemu, dyrektorowi generalnemu Fiata, w szykowanej do końca roku operacji podziału firmy.

Rada nadzorcza Fiata już go zatwierdziła. Do Fiat Industrial trafią m.in. Iveco oraz New Holland, a za każdą posiadaną akcję Fiata akcjonariusze otrzymają jeden walor nowej spółki. Analitycy chwalą podział, bo twierdzą, że jeden biznes - aut osobowych - nie ma nic wspólnego z drugim - z samochodami ciężarowymi i maszynami rolniczymi.

- Marchionne będzie mógł się skoncentrować na samochodach osobowych - uważa Daniel Schwarz, analityk Commerzbank z Frankfurtu.

Analitycy nie mają wątpliwości, że to właśnie dział samochodów osobowych może w najbliższych miesiącach dać poważnie w kość Marchionnemu. Jose Asumendi, analityk RBS z Londynu, mówi wprost: - To moment prawdy, dlatego że po wygaszeniu przez rządy państw premii ekologicznych europejski rynek samochodów osobowych traci od trzech miesięcy. W czerwcu z grona największych koncernów motoryzacyjnych na świecie to właśnie Fiat wraz z Fordem i Toyotą odnotowały największe - ponad 20-proc. - spadki sprzedaży. Nie da się dłużej pomnażać zysków, gdy topnieje sprzedaż.

@RY1@i02/2010/141/i02.2010.141.000.014a.001.jpg@RY2@

Turyński gigant poprawia wyniki

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.