Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

BZ WBK nie do podziału

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jedynie BNP Paribas i PKO BP znalazły się na tzw. krótkiej liście pretendentów do przejęcia BZ WBK.

Tylko te banki były w stanie sprostać finansowym żądaniom właścicieli, irlandzkiej grupy AIB. Taką informację, powołując się na nieoficjalne źródła, podała wczoraj agencja Bloomberg. Żaden z wymienionych banków nie potwierdził tej wiadomości.

Wczoraj pisaliśmy, że w rywalizacji o BZ WBK nie bierze już udziału Pekao; najwyraźniej wycofał się także HSBC. Irlandczykom się spieszy, bo chcą domknąć transakcję do końca tego roku.

We wtorek głos w sprawie zabrała Komisja Nadzoru Finansowego. Szef nadzoru bankowego w KNF Andrzej Stopczyński przekazał dziennikarzom oczekiwania dotyczące kształtu BZ WBK po sprzedaży. - BZ WBK jest ważny dla polskiego systemu bankowego. Chcemy, aby jego dorobek nie został zaprzepaszczony. Chcemy uniknąć sytuacji, w której ten bank zostałby podzielony i sprzedany - mówił.

W jednym ze scenariuszy krążących po rynku PKO BP po zakupie BZ WBK miałby podzielić bank, włączając w swoje struktury najbardziej cenne z punktu widzenia synergii części, a resztę wystawić na sprzedaż. Analitycy podkreślają, że operacyjnie PKO BP może mieć problemy z przeprowadzeniem fuzji. - To nie jest tak, że ta transakcja jest jak wynik dwa plus dwa równa się cztery. Dla PKO BP może się równać trzy i pół - mówi jeden z nich.

Dlatego mimo zbliżającego się wyboru kupca dla BZ WBK, część uczestników rynku nie wyklucza nieoczekiwanego zwrotu akcji. Atmosferę podsycają informacje takie jak ta, że wczoraj odbyły się rozmowy przedstawicieli amerykańskich funduszy private equity w Ministerstwie Skarbu Państwa. Podobno tematem było BZ WBK.

Jeżeli jednak nabywcą banku od AIB miałby być któryś z dwóch wymienionych przez Bloomberga banków, to można spokojnie przyjąć, że PKO BP jest faworytem. Francuzów może przekreślić fakt, że korzystali z pomocy rządowej w czasie kryzysu. Nie pomoże im to, że już ją spłacili.

Wczoraj przewodniczący Stanisław Kluza po raz kolejny przypomniał, jak ważny jest to argument dla nadzoru. - Nie eliminujemy żadnego potencjalnego nabywcy, ale kwestia uzyskania pomocy publicznej od państwa i nabywania podmiotów na innych rynkach nie jest modelem, który jest mile widziany - stwierdził.

Dlatego coraz bardziej prawdopodobna jest warta 5 mld zł emisja obligacji podporządkowanych przez PKO BP, o której zarząd poinformował w zeszłym tygodniu.

- W ciągu maksymalnie miesiąca bank może przeprowadzić do końca emisję obligacji - mówi "DGP" osoba znająca kulisy przygotowań PKO BP do przejęcia BZ WBK. Z naszych informacji wynika, że do inwestorów krajowych będą skierowane papiery o wartości 3 - 3,5 mld zł. Pozostała część trafi za granicę. Emisja w złotych ma sens, bo chodzi o dopięcie finansowe transakcji, a nie np. zbudowanie tańszego niż przez swapy walutowe finansowania w euro.

- Chętni będą - twierdzi Marcin Jabłczyński, analityk DB Securities. Papiery PKO BP kupią TFI, OFE, firmy ubezpieczeniowe.

@RY1@i02/2010/135/i02.2010.135.000.014a.001.jpg@RY2@

BZ WBK to kilka różnych biznesów

Mirosław Kuk

miroslaw.kuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.