Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Renault łowi sponsorów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Robert Kubica długo zwlekał z deklaracją pozostania w teamie Renault, ale całkiem możliwe, że podpis złożony pod nowym kontraktem był jedną z mądrzejszych decyzji naszego kierowcy.

Renault może szybko zerwać z wizerunkiem zespołu po przejściach z budżetem pozostającym daleko za graczami z czołówki. A to dzięki rewolucyjnemu modelowi biznesu wykraczającemu poza sport, który ma przyciągnąć kolejnych sponsorów.

Funkcjonujący od początków Formuły 1 model jest prosty - sponsorzy pragnący wypromować markę na fali popularności tej dyscypliny wykupują banery na bolidzie czy kombinezonie kierowcy. Gerard Lopez, właściciel spółki inwestycyjnej Genii Capital, która w zeszłym roku wykupiła 75 proc. udziałów w zagrożonym likwidacją teamie Renault, zaproponował coś nowego - informuje "Financial Times".

Lopez oferuje sponsorom udział na zasadzie joint venture w pozasportowych projektach biznesowych, m.in. z dziedzin nowych technologii, alternatywnych źródeł energii i motoryzacji. Umożliwia mu to grupa jego firm skupionych wokół Genii Capital oraz zarządzanego przez niego Mongrove Capitals, jak również spółki z grupy Renault, które wciąż zachowało pakiet 25 proc. udziałów w zespołe F1.

To już nie tylko pomysł. - Lopez rozpoczął opartą o ten model współpracę z Ładą i Hewlett-Packard. A ostatnio ubił interes z producentem paneli słonecznych Trina Solar, jedyną chińską spółką - oficjalnym sponsorem mundialu w RPA.

- Kiedy przyjedziesz do prezesa spółki i poprosisz o 15 milionów dolarów za sponsoring, możesz przeżyć ciężkie chwile. Ale gdy przedstawisz mu kompleksowy pakiet zapewniający wzrost biznesu poprzez joint venture i dostęp do szeregu spółek, to inna rzecz. On wie, że może odzyskać w ten sposób wkład w sponsoring, a potem pomnożyć go jeszcze w wartościach reklamowych dzięki logo na samochodzie - wyjaśniał swoją biznesową rewolucję Lopez. 38-letni biznesmen z Luksemburga wyrasta na ważną postać w nowej dla siebie branży F1. Doradza samemu Berniemu Ecclestoneowi, właścicielowi praw komercyjnych do tej dyscypliny w sprawie pomnożenia zysków z aplikacji internetowych i mobilnych, m.in. na rynkach azjatyckich.

Marta Mikiel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.