Ważą się losy telefonii ojca Tadeusza Rydzyka
Fundacja Lux Veritatis wypowiedziała umowę firmie CenterNet powiązanej z Romanem Karkosikiem. Sieć wRodzinie - z około 200 tys. użytkowników - była jej głównym projektem.
WRodzinie rozdzwoniła się w lipcu 2009 r. Za nową telefonią kryła się spółka CenterNet należąca do giełdowego NFI Midas Romana Karkosika. Projekt wystartował po mariażu z fundacją Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka. Nowa sieć kierowała ofertę przede wszystkim do społeczności skupionej wokół Radia Maryja, TV Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, "Naszego Dziennika". Na koniec ubiegłego roku, po sześciu miesiącach działalności, wRodzinie miała liczyć pół miliona abonentów, ale w sumie zebrała zaledwie ok. 200 tys.
Więcej już nie będzie, bo Lux Veritatis poinformowała, że zrywa umowę. Oficjalnym powodem jest niewywiązywanie się przez CenterNet z zapisów kontraktu. "Od wielu miesięcy oczekiwaliśmy na uruchomienie takich usług, jak: dostępność do internetu, roaming dla połączeń międzynarodowych, poczta głosowa, MMS, SMS Premium i innych. Nie mogliśmy również uzyskać wiążącej daty wprowadzenia tzw. usług post-paidowych, czyli umów abonenckich" - czytamy w komunikacie fundacji.
Według Lux Veritatis CenterNet nie regulował również swoich zobowiązań, a zadłużenie firmy z tego tytułu jest bardzo wysokie. "Z tego, co wiemy, przeciwko CenterNet skierowano pozwy do sądu z tytułem nakazu zapłaty" - głosi komunikat.
W branży przypuszcza się, że to tylko zasłona dymna, a ruch fundacji może być związany ze zmianami właścicielskimi w CenterNecie. Pośrednim udziałowcem spółki poprzez grupę Aero2 został kojarzony z nią Zygmunt Solorz-Żak. Aero 2 gromadzi częstotliwości komórkowe i buduje wokół nich operatora telekomunikacyjnego, który ma pełnić rolę hurtownika infrastrukturalnego.
Co dalej z klientami wRodzinie? Fundacja obiecuje im, że opłacone połączenia powinny być zrealizowane, ale jednocześnie zaapelowała, by nie doładowywać już kont.
Analitycy niechętnie komentują sytuację. - Uzasadnienie wypowiedzenia umowy jest mętne. Jakie znaczenie dla emeryta ma opóźnienie we wprowadzaniu do usługi internetu? - zastanawia się jeden z naszych rozmówców.
- Projekt najprawdopodobniej okazał się finansową klapą. Nie wiadomo, ilu klientów, którzy kupili 200 tys. starterów, wciąż pozostaje aktywnymi użytkownikami - dodaje inny.
To może oznaczać, że na rynku operatorów może się nie znaleźć chętny na przejęcie klientów wRodzinie.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu